Blog założony przez MA&AR.
Projekt: Dom w malinówkach. Na blogu 1 wpis, 19 zdjęć, 9 komentarzy.

Prace ziemne + ławy fundamentowe

Cześć, nazywam się Arek i wpadłem na szalony pomysł ... wybudowania własnoręcznie domu według projektu Malinówki :) Aby podnieść poprzeczkę trudności tego zadania (która i tak jest już wysoko bo z budowlanką mam niewiele wspólnego) to ustaliłem budżet na 200 tyś zł - do stanu umożliwiającego wprowadzenie się.

Tak, wiem ... jest to szalone ... ale ktoś musi spróbować, a ja lubię trudne wyzwania - jak się nie uda ... to dosypie się parę gorszy do budżetu ;)

Prace związane z budową zacząłem 24 marca 2017 r. Na pierwszy ogień poszło zbrojenie, które mogłem sobie 'kręcić' po godzinach w starym i zapomnianym piwnicznym warsztacie ;)

W międzyczasie ruszyłem z pracami ziemnymi. Koparka walczyła z wykopem 2 dni ... pierwszy dzień doprowadzenie wody + zdjęcie humusu, a tydzień później przygotowanie wykopów pod fundament.
Ze względu na spadek terenu posadowienie ław miałem na 2.12 m ... co przełożyło się na wybranie ziemi w najwyższym punkcie na głębokość 1.70 m - ostatnie 30-45 cm musiałem wykopać ręcznie ... w glinie ... ufffff. Po 3 popołudniach kopania widziałem już koniec tej mordęgi - siły dodawała mi myśl, że na szczęście to tylko mała Malinówka, a nie 120 m2 parterówki (chyba nie dałbym rady, a z pewnością zapłakałbym nie raz :) )
Znajomi pocieszają mnie, że najcięższa praca jest 'w ziemi', po wyjściu na stan zero zrobi się nieco lżej - nie będzie kopania, pustaki są lżejsze od bloczków, a efekty prac są bardziej widoczne.

Zbrojenie 'kręciłem' po godzinach u rodziców i nadszedł czas przetransportowania (około 300m) na teren budowy. Ze względu na długość zbrojeń - ponad 10m nie było to proste zadanie ... na szczęście z pomocą zjawił się znajomy, który zorganizował transport i pomógł mi wnieść zbrojenie do wykopów oraz pozaginać wąsy prętów :)

Później to już lajcik ... 13-tego przyjechała pompa + grucha ... wlała beton ... zatopiłem pieniążka na szczęście i wyrównałem beton. Całość zajęła około 2-3 godzin.
Przy zalewaniu z pomocą trafili się znajomi i rodzina, samemu raczej nie dałbym rady.

Następne trzy dni miały być deszczowe ... ale 'niestety' były suche i trzeba było podlewać ławy.

Teraz czekam na ładną pogodę - pogodynki mówią, żebym szykował się od 1 maja ... bloczki, piasek, cement już czekają na murowanie, a ja odpocząłem, wróciło mi czucie w palcach u rąk, zakwasy po 5 dniach i paczce apapu odpuściły więc jestem zwarty i gotowy na kolejny etap -> ściany fundamentowe (muszę przejść szybkie doszkalanie z murowania ... dlatego najczęściej szukanym hasłem w Google jest u mnie 'jak równo wymurować ściany youtube' :) )

Działkę mamy dość małą - tylko 6,88 ara i do tego szerokość ... całe 16.5 metra ... ale dopiero teraz widzę jak bardzo jest mała. Po wykonaniu wykopu i złożeniu ziemi na działce, przywiezieniu piachu do murowania oraz bloczków zostało mi miejsca na 2 samochody osobowe zaparkowane zderzak w zderzak ;)

 

White
White
White
White
White
White
White
White
White
White
White
White
White
White
White
White
White
White
White
Dodaj komentarz

Nowe wpisy na blogach

White
Dołącz do Newslettera ARCHON+

Otrzymuj na bieżąco informacje o nowościach projektowych, wyjątkowych wnętrzach, inspirujących realizacjach oraz atrakcyjnych promocjach.

Messenger Czat z Doradcą
 12 37 21 900

Dzień dobry,

Niestety nie ma nas teraz w biurze. Czy chcesz, abyśmy do Ciebie oddzwonili w wybranym przez Ciebie terminie?