Po długim okresie stagnacji wreszcie zaczęło się dziać. Mąż dostał powera i zaliczał treningi cardio przy karczowaniu działki pełnej chaszczy. Przyjechał blaszak, a mój mąż MacGyver zainstalował baniak z rynną na deszczówkę. Pojawili się panowie od elektryki i sprawili nam prezent w postaci skrzynki energetycznej. Wczoraj odwiedził działkę geodeta, dziś wjechała koparka. Nie wiedziałam, że widok koparki na polu i kupa ziemi w tle może człowieka tak ucieszyć, a jednak. Szczerzyliśmy się z mężem do siebie jak głupi do sera.

White
White
White
White
White
White

Komentarze

Dodaj komentarz

Ostatnio dodane wpisy

Dołącz do Newslettera ARCHON+

Otrzymuj na bieżąco informacje o nowościach projektowych, wyjątkowych wnętrzach, inspirujących realizacjach oraz atrakcyjnych promocjach.

Messenger Czat z DoradcąDostępny
 12 37 21 900

Dzień dobry,

Czy chcesz, abyśmy oddzwonili do Ciebie za darmo w 28 sekund?