Od ostatniego wpisu minęło już trochę czasu, ale tak naprawdę niewiele też się działo, więc i wpisów było jak na lekarstwo, a raczej nie było :))  Przerwa spowodowana była dopracowywaniem wspólnie z projektantem projektów, wybieraniem armatury, materiału na schody, parapety, obudowę kominka. Kto tego nie robił to zaznaczę, że mimo pomocy projektanta nie jest to ani lekkie, ani przyjemne. Oczywiście efekt końcowy w pełni nas satysfakcjonuje (mimo, że wciąż jeszcze na papierze), ale droga do zamierzonego celu była długa i wyboista. Czasami bywało tak, że wizja projektanta nie pokrywała się z naszą. My swoje, projektant swoje. My uparci, projektant również nie odpuszczał :)) Jednego dnia pomysł był na to, drugiego zaś na coś innego. Miało być w macie, ale będzie w połysku itd, itp. Czasami zastanawiam się jak Maciek z nami wytrzymał (a to jeszcze nie koniec)? Mimo wszystko bawiliśmy się przy tym wszyscy wyśmienicie...taką mam nadzieję. Natomiast jeśli ktoś robi wszystko na własną rękę (projekt wnętrza, elektryki, hydrauliki, aranżacje, na jakiej wysokości osadzić baterie, prysznic, zlewy, ile gniazdek i gdzie, czy sufit podwieszany, czy dać ledy, gdzie zabudowa, płytka w macie czy połysku, a może jeszcze coś innego...) to nie zazdroszczę...wręcz współczuję. My na całe szczęście zaufaliśmy i powierzyliśmy naszą Hikorę  

--> http://www.bm-2.pl/wnetrza.html <--

Nie ma to jak firma z ogromnym doświadczeniem, która weźmie sprawy w swoje ręce. Uwierzcie, że jest o wiele łatwiej i prościej. Jest tyle rzeczy i szczegółów, na które należy zwrócić uwagę, że od samego myślenia boli głowa. Natomiast projektant...rachu ciachu, mrugnie okiem wyliczenia gotowe. Drugi raz mrugnie...projekty gotowe. Nasza rola ogranicza się jedynie do podpowiedzi :)) Chyba, że jesteś tak uparty/a jak my to i projektant musi częściej i więcej mrugać hehe :))

 

W chwili obecnej na budowie rządzą dwie ekipy. Jedna zajmuje się płytkami i łazienkami w całości, natomiast druga panelami, podwieszanymi sufitami, gładziami, gruntowaniem i wszystkim innym. Dzięki temu, że na wszystko są plany i projekty, każdy wie co ma robić, prace przebiegają na spokojnie bez zbędnych nerwów. My natomiast z każdym dniem cieszymy oko, podziwiamy efekty prac oraz z niecierpliwością wypatrujemy ich końca...

 

Pozdrawiamy oraz życzymy miłego oglądania!

 

 

White
White
White
White
White
White
White
White
White
White
White
White
White
White
White
White
White
White
White
White
White

Komentarze

Borowka amerykanska chandler 4 letnia mega owoc.jpeg
Napisany przez Izabela
#1
Wybór projektanta jest bardzo ważny, bo są i tacy, którzy bazują ciągle na tycb samych produktach, nie idą z duchem czasu, albo na przykład włączniki rozrysowują za drzwiami hehe. Ja mam odrobinkę przynajmniej z łazienkami, bo nimi zajmuję się w swojej pracy. Łazienki zatem mamy opracowane. Gorzej z kuchnią. Wiem, co gdzie ma być i dlaczego, ale nie jestem 100% pewna, że technicznie wymiarowo szafki wyjdą taka a nie inaczej na szerokości. No i górne oświetlenie w salonie - czy prócz bocznych świateł jedna podsufitowa, czy muszą być dwa/trzy dropsy rozsypane blisko siebie po długości pokoju. To jest dylemat.
Img 20180914 wa0003
Napisany przez Sylwia i Marcin
#2
Zgadzam się :) nasz projektant natomiast pomysłów miał co niemiara. Bardzo nowoczesne, nieszablonowe, ale nam bliżej było do klasyki, ciepłych, stonowanych kolorów. Tak jak w innych przypadkach mogliśmy pozwolić sobie na nieco ryzykowne kroki tak w tym przypadku woleliśmy oszczędzić sobie niepotrzebnego stresu :)) w końcu przyjdzie nam codziennie patrzeć na wystrój naszego domu, dlatego dobieraliśmy kolory, płytki, armaturę itp tak by nie tylko odpowiadały naszym gustom, ale również były funkcjonalne, łatwe w użytkowaniu i mimo swojej nieprzeciętnej urody łatwe w utrzymaniu. Nasz projektant na pewno przyzna, że współpraca z nami nie należy do tych łatwiejszych, ale nikt nie mówił, że będzie lekko :)) prawda jest taka, że czasami przydarzyła nam się zmiana zatwierdzonego już projektu (mimo, że projektów też nie można robić w nieskończoność. Niektórzy projektancie zastrzegali sobie, że wykonują 3-4 projekty na podstawie, których później dopracowujemy resztę), ale nasz projektant oczywiście niewzruszenie i z wielką cierpliwością naprowadzał zmiany, których my chcieliśmy. Ewentualnie tłumaczył przed niepotrzebnymi konsekwencjami. Mamy nadzieję, że i tym razem wszystko będzie OK :)) Ważnym jest jeszcze dobranie odpowiedniej ekipy do wykończeniówki. Firma, którą my wybraliśmy jest w stałym kontakcie z projektantem. Każda, nawet najmniejsza wątpliwość poddawana jest ocenie, a następnie konsultowana z projektantem. Dzięki temu ryzyko ewentualnej jakiejś pomyłki zmniejszane jest do minimum :)) dlatego jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości czy to odnośnie szafek, czy też światła pytaj doświadczonych specjalistów :)) na pewno sobie tym nie zaszkodzisz. Pozdrawiamy oraz trzymamy kciuki :))
Borowka amerykanska chandler 4 letnia mega owoc.jpeg
Napisany przez Izabela
#3
Szczęście w nieszczęściu, że nasze Borówki 4 są na tyle kompaktowe, że tu nie ma co szaleć, i dużo rzeczy wynika z logiki i "na chłopski rozum". Na ten moment tylko oświetlenie górne salonu mnie nurtuje. Pozdrawiają inwestorzy Dom w Borówkach 4.

Dodaj komentarz

Dołącz do Newslettera ARCHON+

Otrzymuj na bieżąco informacje o nowościach projektowych, wyjątkowych wnętrzach, inspirujących realizacjach oraz atrakcyjnych promocjach.

Messenger Czat z Doradcą
 12 37 21 900

Dzień dobry,

Niestety nie ma nas teraz w biurze. Czy chcesz, abyśmy do Ciebie oddzwonili w wybranym przez Ciebie terminie?