Po tygodniowym oczekiwaniu na telefon od budowlańców, a także po upływie czasu potrzebnego na wyschnięcie posadzki, mój mąż decyduje się na podjęcie budowy domu samodzielnie, a przynajmniej do czasu, gdy nie znajdziemy następnej ekipy budowlanej :p Brzmi niedorzecznie, rodzina i znajomi nie dowierzają, a my po prostu nie możemy znieść myśli, że budowa domu miałaby znowu przesunąć  się o kolejne zmarnowane miesiące. Tak więc startuje z pierwszymi narożnikami, które pomaga mu ustawić kierownik budowy. Godzinka roboty, a poprzedni budowlańcy mieli z tym taki ogromny problem! Reszta pierwszej warstwy pustaków wcale nie jest łatwiejsza w ustawieniu na równą wysokość, ale mój mąż cierpliwie układa pustak po pustaku, pozostając na budowie zupełnie sam. Wspieram go jak mogę kanapkami i obiadami ;), jednak trochę przeraża mnie myśl, że miałby tak sam budować przez nie wiadomo jak długi czas. Próby znalezienia ekipy budowlanej w pełni sezonu oczywiście są bezskuteczne. Z pomocą przychodzi jednak, po raz kolejny, nasz kierownik budowy :) Dobry z niego człowiek! Oferuje mojemu mężowi współpracę przy budowie naszego domu, bierze kilka dni wolnego u siebie w pracy i chłopaki ruszają z kopyta! Efekt? Porażający! :) 4 dni pracy i mury stoją w pełni przygotowane do szalowania stropu. A ja na nowo zaczynam wierzyć, że nasz domek powstanie jeszcze w tym roku :)

White
White

Komentarze

Dodaj komentarz

Dołącz do Newslettera ARCHON+

Otrzymuj na bieżąco informacje o nowościach projektowych, wyjątkowych wnętrzach, inspirujących realizacjach oraz atrakcyjnych promocjach.

Messenger Czat z Doradcą
 12 37 21 900

Dzień dobry,

Niestety nie ma nas teraz w biurze. Czy chcesz, abyśmy do Ciebie oddzwonili w wybranym przez Ciebie terminie?