Po rozmowie z naszym wykonawcą, coraz bardziej zaczęłam się zastanawiać nad kontynuowaniem budowy po nowym roku. Już wcześniej o tym myślałam, ale tak bardziej nieśmiało. Wystarczająco ciężko było przekonać męża, że połowa listopada to dobra pora by zacząć kopać fundamenty:)

    Jednak apetyt faktycznie rośnie w miarę jedzenia. Teraz coraz mocniej kusi, by nie czekać do wiosny, tylko około 15 stycznia kontynuować i murować ściany nośne. Oczywiście byłoby to zależne od pogody. Wykonawca mówił, że od kilku lat w zasadzie zimy pozwalają na budowę przez cały rok, oczywiście budowę wykonywaną z głową i rozsądkiem. A myśl, że około 15 marca moglibyśmy mieć dom przykryty dachem kusi, oj kusi… Zwłaszcza że wstępne plany zakładały 15 marca 2019 na dzień, gdy zaczniemy robić fundamenty… A my moglibyśmy już się zabierać za wstawianie okien...

    Tylko jak przekonać męża, żeby nie panikował? :)

 

    Tymczasem fundamenty “się murują”. Pytałam tych co murują, to mówili że “ta wysokość co jest tam na rogach to już tyle”. Po tych wszystkich problemach z za wysokim punktem zero, nie wygląda to źle. Do ich wysokości ma dojść jeszcze wieniec, ale moim zdaniem i tak fajnie się nam to wszystko układa.

Niestety wykonawca nasz mówił, że troszkę się przedłuża praca i na weekend nie zdążą zalać wieńca. A szkoda bo miały być 2-3 dni samych dodatnich temperatur. Po weekendzie mają być przymrozki. Wtedy będziemy musieli czekać na “okienko na plus” :(

 

    Zdjęcia fundamentów z dnia 21.11.2018 roku:

 

White
White
White
White

Komentarze

Default avatar
Napisany przez Mat
#1
Oczywiście możecie murować w warunkach zimowych, ściany to nie problem, są zaprawy zimowe, które rozrabia się wodą i spirytusem technicznym i można murować nawet w okolicach 0 do -5 stopni, a zaprawa będzie wiązać nawet przy -10 (choć tutaj już bym nie ryzykował i szukał raczej okien pogodowych, gdzie w nocy temp. nie spada aż tak bardzo). Gorzej moim zdaniem ze stropem. Oczywiście są domieszki, które umożliwiają prawidłowe wiązanie betonu w temperaturach w okolicach 0 stopni, ale co innego cienka na milimetr zaprawa, a co innego kilka metrów sześciennych betonu, który dopiero po 28 dniach uzyskuje swoją wytrzymałość zbliżoną do końcowej. Ja bym nie ryzykował. Oczywiście można liczyć na to, że w styczniu, lutym będzie kilka, kilkanaście dni na plusie. Ostatnia zima była idealnym tego przykładem. Ale tegoroczne lato, trwające od maja do praktycznie października pokazało, że pogoda jest nieprzewidywalna.
Default avatar
Napisany przez Mat
#2
Jeszcze dodam, że w obecnym domu dach zaczynałem dopiero w maju, a w listopadzie już mieszkaliśmy. Zero problemów z wilgocią, wszystko zrobione fachowo i zgodnie ze sztuką budowlaną, nic na wariata bo goni czas, bo trzeba się szybko przeprowadzić. Czasem nie warto się spieszyć. Jeżeli w kwietniu zaczniecie stawiać ściany, po 3 dniach od wzniesienia ścian możecie wylewać strop, po kolejnych 3 można już stawiać ścianki kolankowe i szczytowe, a następnie kłaść więźbę i robić pokrycie (pod warunkiem zgrania ekip). Rozszalowanie stropu po 28 dniach oznaczać będzie, że w maju będzie mógł wejść elektryk czy instalator od wody. Czy na pewno pośpiech zimą jest tutaj wskazany?
Default avatar
Napisany przez Morelki N (ver. 2)
#3
Wciąż się nad tym zastanawiamy. Czy robić przestój na zimę, czy jednak kontynuować. ja się trochę obawiam tego, że w marcu może wcale nie być cieplej niż w styczniu czy lutym. Obecnie pogodę mamy taką, że i w kwietniu może być -10, a w styczniu +10. Dlatego chyba po prostu poczekamy do Nowego Roku, a potem zobaczymy jaka będzie pogoda i jakie będą prognozy. Jeśli będzie to wyglądało dobrze, to pewnie będziemy kontynuować:) Ale ostatnie słowo będzie mieć pogoda - aktualnie panująca po Nowym Roku i prognozowana:) Wydaje mi się jednak, że obecnie jest podobne prawdopodobieństwo na mróz teraz, co w marcu:( Nasz wykonawca mówił, że w poprzednim roku mieli dosłownie 8 dni, gdzie z powodu mrozu nie kontynuowali prac na budowach. Nic nie wskazuje na to, by ten rok miał być inny:)
Default avatar
Napisany przez Mat
#4
Tak jak pisałem, mury bez problemu. Bardziej bym się bał tego stropu i cykli zamarzania - rozmarzania.

Dodaj komentarz

Dołącz do Newslettera ARCHON+

Otrzymuj na bieżąco informacje o nowościach projektowych, wyjątkowych wnętrzach, inspirujących realizacjach oraz atrakcyjnych promocjach.

Messenger  Czat z Doradcą
 12 37 21 900

Dzień dobry,

Niestety nie ma nas teraz w biurze. Czy chcesz, abyśmy do Ciebie oddzwonili w wybranym przez Ciebie terminie?