17 października zadzwonili z Merkury Market, że nasz narożnik gotowy do odbioru. Pojechaliśmy tam po południu i umówiliśmy transport na 25 października. Zakładam, że wtedy w domu będzie już w miarę czysto, umyte płytki, panele itd. :)

Kanapy niestety nie zobaczyliśmy, więc dalej nie wiemy jak się prezentuje:(

 

Piec w końcu wisi na ścianie kotłowni.

Hydraulik obiecał, że w sobotę 19 października w końcu zamontuje resztę - sterowniki, zbiornik na wodę, stację zmiękczającą wodę. Oczywiście nie było go. Od poniedziałku będę codziennie wydzwaniać do naszego wykonawcy, aż zmusi hydraulika, by w końcu skończył swoją robotę. Bo trwa to już o wiele za długo...

 

Stolarz zaczął w końcu montować schody, w piątek 18 października. Mówił, że dwa dni im zejdzie, ale przyjechali dosyć późno. W sobotę ich nie było, więc może w poniedziałek skończą.

Ze schodami wyszła lipa, straszna:( Kolor stopni bardzo nam się podoba, natomiast białe fronty schodów (podstopnice chyba) są jak z d… wyjęte. Do niczego nam tam nie pasują. No i zastanawiam się, czy da się jakoś zamontowane już fronty przemalować na inny kolor? Bo wydaje mi się, że jakby były w kolorze ścian albo stopni schodów, to dużo lepiej by to pasowało. Będę jeszcze w poniedziałek stolarza o to pytać, bo zobaczyłam te schody dopiero dzisiaj.
 

 

Z mężem kłóciliśmy się o podjazd. Ja chciałam jasną kostkę, on chciał ciemną. W końcu prosił, żebym zapytała naszą architekt ogrodu, czy ona nam kolorystyki nie zaprojektuje. Okazało się, że ona od początku nam to zaprojektowała, tylko my, kłócąc się nad czarno-białym wydrukiem, nie skumaliśmy…

A najlepsze jest to, że architekt od początku proponowała nam jasną kostkę pod domem, ciemną pod garażem. Czyli kompromis, na który ani ja, ani mąż nie wpadliśmy…:)

Wprowadziliśmy jeszcze trochę zmian i nasz podjazd będzie wyglądał mniej więcej jak na rysunku (jeszcze pewne drobne zmiany nie są zaktualizowane).

Mąż pałęta się i powtarza, że ten projekt jest dla nas “w zasadzie idealny”, i że “super, że oboje będziemy mieli to co chcieliśmy”:)

 

Dodatkowo zdecydowaliśmy się też od razu zrobić taras. A w zasadzie tarasy - architekt ogrodu zrobiła wstępny projekt naszego ogródka i będę miała dwa tarasy - górny i dolny:) Strasznie mi się to podoba. No i sam fakt, że zdecydowaliśmy się je zrobić w tym roku. Na wiosnę będziemy już mieć gotowy taras na kawkę i śniadanko, a także drugi, większy, na wylegiwanie się na wczesno-wiosennym, ciepłym słoneczku:) Nie zdecydowalibyśmy się na to, gdyby nie jej rady i projekt.

Projekt tarasu jaki mam, jest jeszcze w dosyć wczesnej wersji, będziemy robić troszkę zmieniony, ale niezbyt dużo. Ogólne założenie będzie w każdym bądź razie takie, jak na rysunku.

Wciąż się waham, z czego zrobić schody z tarasu do ogrodu - a to dlatego, że Elfir wysłała mi zaledwie kilka przykładowych zdjęć różnych rozwiązań - i teraz nie wiem które wybrać, bo wszystkie mi się bardzo podobają…:)

 

Kolejny raz się przekonaliśmy, że moja “fanaberia” - architekt ogrodu - to był strzał w dziesiątkę jednak:) Zwłaszcza, że wychodzi na to, że Elfir nie projektuje tylko roślinek, a w zasadzie wszystko co jest poza murem domu:) I doradza co zrobić, żeby coś zrobić taniej, a wciąż ładnie i funkcjonalnie.

 

Jeżeli dobrze pójdzie, to 23 października zaczną robić podjazd. Teoretycznie wtedy będzie już gotowa elewacja i będą mogli kopać pod kostkę. Taaaa…..:)

W każdym bądź razie, na piątek 26.10.2019 mamy już kupić i przywieźć kostkę. Ma tego dnia być na działce. Może zdążymy:)

 

18.10.2019 zakupiłam na internecie łóżeczko dla córeczki, a także (troszkę większe) dla nas. Zobaczymy, kiedy dotrą do nas:)

White
White
White
White

Komentarze

Dodaj komentarz

Ostatnio dodane wpisy

Dołącz do Newslettera ARCHON+

Otrzymuj na bieżąco informacje o nowościach projektowych, wyjątkowych wnętrzach, inspirujących realizacjach oraz atrakcyjnych promocjach.

Messenger Czat z DoradcąDostępny
 12 37 21 900

Dzień dobry,

Czy chcesz, abyśmy oddzwonili do Ciebie za darmo w 28 sekund?