12 listopada skończyli nam układanie kostki na podjeździe. 

Tu także dały się we znaki różnice wysokości. Działka ma nie tylko spadek w kierunku tyłu domu, ale także w linii garaż - dom. Przy czym garaż jest niżej niż dom, a działka ma spadek w przeciwnym kierunku - przy garażu jest wyżej niż przy domu…:)

W efekcie było trochę kombinowania, ale to co powstało bardzo mi się podoba. Majstrzy starali się trzymać projektu:)

 

Jeszcze “całość” nie jest skończona - musimy dosypać ziemi w miejsca, gdzie nie ma kostki, bo są dosyć duże “dziury”. Jak przeschnie ziemia, to nasz wykonawca podjazdu jeszcze koparką poprawi skarpy, potem ubiją jeszcze tą ziemię i zabezpieczą geowłókniną. Mieliśmy my ją rozkładać, ale doszliśmy do wniosku, że lepiej, by zrobili to ci sami, co usypali i ubijali skarpy. Jeżeli coś będzie nie tak, to będzie to na nich, a nie na nas:)

 

Front, tak samo jak tarasy, bardzo nam się podoba. Jest ładny, ciekawy, a jednocześnie bardzo funkcjonalny. Gdy jedno auto stoi pod garażem, drugie mieści się obok, może też swobodnie wyjechać. Jest przewidziane miejsce na wiatę samochodową, a także budynek gospodarczy z rowerami. Nawet na zakryte przed wzrokiem i zadaszone kosze na śmieci. Łezka na środku, gdy już ją obsadzimy roślinkami, będzie też “łamać” tą ilość kostki, ożywiać całość.

 

Ze zmian w stosunku do projektu to mamy podest pod drzwiami wejściowymi, i jeden schodek między częścią garażową i chodnikową. Chodnik od furtki do domu jest też niżej, niż podjazd, przy furtce. Natomiast im bliżej domu, tym niżej schodzi podjazd, chodnik natomiast zostaje na tej samej wysokości. Tym sposobem pod domem podjazd jest niżej, niż chodnik:) 

Architekt odradzała nam wszelkie schody, jednak ukształtowanie terenu je na nas trochę wymusiło. Robiąc wszystko na równo, furtka byłaby dobre 70 cm powyżej obecnego poziomu drogi dojazdowej:) 

 

Kable pod oświetlenie frontu domu, a także do zasilania furtki i bramy, przeciągaliśmy “na szybko”, jak majstrzy już przygotowywali tam teren pod kostkę. Architekt ogrodu - jak zwykle - nie zawiodła i tak na szybko zrobiła nam projekt oświetlenia, żebyśmy wiedzieli gdzie te kable w ogóle ciągnąć:)

 

Powtórzę jeszcze raz słowa męża. On rzadko ma rację, ale tu trafił w 100%:)

“Sami byśmy tego tak nie wymyślili.”

 

Koszt całościowy to:

- kostka: 8 078 zł (zostało nam 2m2, które oddamy, oraz kaucja za palety , co powinno dać ok. 600 zł zwrotu od tej kwoty);

- robocizna kostki + całościowo obrzeża (robocizna i materiał): 35 000 zł;

- rury do odwodnienia z rynien, trójniki itd. (my kupiliśmy, oni położyli): 765 zł;

- ziemia na skarpę 2 wywrotki (dobrej jakości hummus, poszło to na wierzch skarp): 1 000 zł;

- ziemia na oczka od frontu 2 wywrotki: 1 000 zł;

- kliniec na usypanie wjazdu od drogi: 2000 zł.

 

Całość wyniesie niecałe 47 000 zł.

Drożej, niż wstępnie szacowaliśmy, ale mówiąc prawdę, tego się spodziewaliśmy. Ukształtowanie terenu jest trudne i kosztowne (ale wciąż uważam, że ma za to swój wspaniały urok), dołożyliśmy też trochę więcej kostki niż wstępnie planowaliśmy (chodniczki z boków domu, miejsce pod wiatę z boku garażu).

 

Ilość kostki kupiliśmy idealnie wyliczoną - zostało 2m2! Oczywiście nie licząc ścinków.

W sumie wyszło 187 m2 kostki.

Robocizna kostki (czyli robocizna i wszystko inne związane z układaniem kostki, oprócz ceny samej kostki) to 110 zł/m2. 

Cenę podbiły też palisady z tyłu domu. W wycenie obrzeży zwykłe krawężniki (materiał i robocizna) kosztowały 40 zł/mb. One mają 20 cm wysokości. Wyższe Endo (30 cm wysokości) kosztowało już 80 zł/mb. Natomiast w miejscach krytycznych konieczne było zastosowanie palisad o 60 cm wysokości. I one trochę podbiły koszt (360 zł/mb).

 

Natomiast możliwość przejścia bez brodzenia w błocie z auta do domu jest bezcenna. No i mamy już gotowy taras na wiosnę. Już wyczekuję pierwszej herbatki w promieniach wiosennego, ciepłego słoneczka:)

Także na wiosnę możemy już planować jakieś pierwsze nasadzenia (zakładając, że finanse na to pozwolą).

 

Z gorszych, droższych i brudnych prac zostało nam tylko zrobić ogrodzenie. Wstępnie planujemy je na wiosnę 2020 roku. Ja bym chciała zrobić je “już teraz” i mieć to wszystko z głowy, ale raczej nie ma szans zdążyć przed zimą, deszczami i mrozami:(

Na ogrodzeniu, szczelnym, bardzo mi zależy, ze względu na psa i dziecko:)

 

White
White
White
White
White

Komentarze

Dodaj komentarz

Ostatnio dodane wpisy

Dołącz do Newslettera ARCHON+

Otrzymuj na bieżąco informacje o nowościach projektowych, wyjątkowych wnętrzach, inspirujących realizacjach oraz atrakcyjnych promocjach.

Messenger Czat z Doradcą
 12 37 21 900

Dzień dobry,

Niestety nie ma nas teraz w biurze. Czy chcesz, abyśmy do Ciebie oddzwonili w wybranym przez Ciebie terminie?