Ostatnio w końcu przyjechał stolarz od schodów, żeby ściągnąć chroniące je kartony. Nie chcieliśmy ich ściągać sami, żeby nie było ewentualnych problemów z reklamacją stopni.

Mąż skończył też montować oświetlenie schodów. Efekt końcowy nam się bardzo podoba (ale te białe podstopnice chyba przemalujemy kiedyś, jak wyjdziemy z wiecznego niedoczasu:)

 

Mamy też gotową garderobę. W końcu! System Elfa, bardzo fajny i bardzo praktyczny. No i stosunkowo mało się dziurawi ściany:) Ale dosyć drogi. W sumie mąż się na niego zdecydował, byłam tym zaskoczona, gdy zobaczyłam cenę. Jednak nie narzekam, fajnie w końcu rozpakować się z pudeł:)

Ta garderoba (trochę żelastwa) kosztowała niecałe 6 000 zł… Ale najważniejsze, że w końcu jest:)

Ogólnie garderoba przy sypialni to fajna rzecz. Wygodna, praktyczna, odciąża też optycznie sypialnię. Nie stoją w niej wielkie, ciężkie szafy, które by przytłoczyły pomieszczenie.

 

Materac już od jakiegoś czasu spoczywa sobie na łóżku. Mąż wywalczył czas, by je złożyć. Łóżko fajne, ale za wysokie. Podobało nam się to w sklepie, bo robot odkurzający wjedzie pod spód i wszystko ładnie posprząta, jednak ma to pewne wady, średnio wygodnie się na nim siedzi (np przebierając dziecko w piżamkę). Pewnie byłoby OK, gdyby nasz materac nie był dwustronny, a przez to wyższy niż normalnie:( Nauczka na przyszłość - trzeba kupować materace jednostronne i nie kombinować.

Łóżko mąż skręcał kilka tygodni po tym, jak je odebraliśmy od kuriera. Gdy już je złożył, okazało się, że brakuje stelaża (który miał być w cenie). Napisałam maila do sprzedawcy, odpisał, że przeprasza za pomyłkę i jeszcze tego samego dnia wyśle stelaż kurierem. I faktycznie tak zrobił - następnego dnia po 10 rano już mieliśmy go pod domem.

Uczciwy, solidny sprzedawca. W ogóle po roku budowy doszłam do wniosku, że w Internecie najlepiej kupować na Allegro - tamtejsi sprzedawcy jakoś tak uczciwiej podchodzą do klienta, ewentualnych reklamacji itp.

 

Kuchnia w końcu doczekała się firanek. Wygląda już całkiem domowo:)

Okno kuchenne myliśmy jak na zewnątrz strasznie wiało. I tu plus rolet - przy zasuniętej rolecie, mimo prawdziwej wichury na zewnątrz, okno można było otworzyć i w całkiem komfortowych warunkach umyć. Nie wiało, nie wpadała do domu olbrzymia ilość zimnego powietrza. A wiatr wył naprawdę konkretnie:)

Teraz brakuje już firanki tylko w jednym oknie - od mojego gabinetu. To ostatnie jeszcze chwilę poczeka na swoją oprawę - obecnie gabinet służy za przechowalnię wszelkiego rodzaju pudeł i przedmiotów i w zasadzie nie ma nawet jak dojść do okna, by przykręcić karnisz. Liczymy na to, że do świąt uda się tą sprawę “zamknąć” :)

 

Mamy też już postawioną choinkę - pierwszy raz we własnym domu:) Córeczka była nią niezwykle przejęta, po ubraniu jeszcze wielokrotnie ozdoby choinkowe “poprawiała”, więc choinka wygląda średnio pięknie. Ale jest, co więcej dwulatka miała aktywny wkład w jej ubieranie.

 

Małymi kroczkami, ale cały czas idziemy do przodu:)

 

Podstawowe wnioski z mieszkania “u siebie” przez ponad miesiąc:

  • Własny dom to cudowna rzecz (robisz co chcesz, jak chcesz i kiedy chcesz i nikomu nic do tego)

  • Piekarnik parowy to jednak fajna rzecz

  • Pyroliza to też fajna rzecz:)

  • Suszarka bębnowa to wspaniała rzecz (zwłaszcza jak się ma dziecko i mnóstwo tych tycich ubranek, które na suszarce wieszało się dłużej, niż trwało ich pranie)

  • Robot odkurzający to wspaniała rzecz (zwłaszcza jak się ma małe dziecko i psa)

  • Kuchnia i salon to podstawa, tam się spędza 90% czasu, gdy jest się w domu (oczywiście poza czasem, który się spędza na zewnątrz), ta przestrzeń musi być naprawdę dobrze przemyślana, wyposażona i funkcjonalna.

White
White
White
White
White
White
White
White
White

Komentarze

Dodaj komentarz

Ostatnio dodane wpisy

Dołącz do Newslettera ARCHON+

Otrzymuj na bieżąco informacje o nowościach projektowych, wyjątkowych wnętrzach, inspirujących realizacjach oraz atrakcyjnych promocjach.

Messenger Czat z DoradcąDostępny
 12 37 21 900

Dzień dobry,

Niestety nie ma nas teraz w biurze. Czy chcesz, abyśmy do Ciebie oddzwonili w wybranym przez Ciebie terminie?