Blog założony przez Martuszkin.
Projekt: Dom w sundavillach. Na blogu 3 wpisy, 14 zdjęć, 3 komentarze.

Praca wre w najlepsze

Pogoda dopisuje więc prace idą pełną parą. Dziś panowie będą kończyć etap ścian parteru i zaczną przygotowywać zbrojenie i szalunki dla schodów i stropu. Murowanie ścian z Silki róno 8 dni. Wszystko prościutko i dobrze. ale wiadomo stres jest zawsze. Póki nie dowiedziałam się co to repery i że nie muszę latać z miarką po budowie jak wariat czy oby na pewno starczy na końcową podłogę minęło kilka dni :) Teraz już wiem co i jak. Każdego dnia się czegoś dowiedziałam.

Nie obyło się jednak bez wpadek chociaż nie wiem jak to liczyć wykonawca uparł się na dopływ powietrza w pierwszej warstwie styropianu a nie pod chudziakiem i tak też zrobił a bardziej nie zrobił. Argumentował tym że powietrze nie będzie zakurzone bo kratka będzie wyżej i dolot jest lepszy bo idzie po linii prostej.. Kierownik przytakuje jednakże ja sobie myślę że tak to mielibyśmy już z głowy temat dolotu powietrza pod kominek.

Z zabawnych sytuacji to i taka się znalazła . Jak Panowie zaczynali murować że tak się rozpędzili że zamurowali nam drzwi z kotłowni na ogród bo nie dostrzeli zmiany w projekcie. na szczęście pierwszego dnia to zobaczyliśmy. Panowie 'odmurowali' drzwi i jest już cacy :)

Co ciekawe wykonawca zasugerował wybór drzwi (okna i rolety już wybrane - nadproża cofnięte) ponieważ co producent to ma inne wymogi co do otworu. Faktycznie. tak więc mamy już tylko 2 typy drzwi a w sumie jedne w których się zakochaliśmy :)

Obecnie mój mąż, który razem ze swoim ojcem będzie robić elektrykę w naszym domku zaplanował na polecenie wykonawcy przepusty w stropie. Czekamy jeszcze na wskazanie przepustów przez kolegę co będzie nam robić rekuperację.

Zraszacz automatyczny zakupiony. instrukcję jak dbać o strop już znamy. Teraz tylko czekać aż zaleją - nie możemy się doczekać <3

White
White
Dodaj komentarz

Stan zero zrealizowany

Mogłam zacząć wcześniej pisać tego bloga. Budowa już trwa u nas w najlepsze. i dziś dokładnie po 3 tygodniach prac nasza ekipa składająca się z Pana Piotra i Pana Roberta ukończyła stan zero.

Kierownik zadowolony. Wszystkie odbiory wykonane zgodnie z planem.

White
White
White
White
White
White
White
White
White
White
Dodaj komentarz

Plany a rzeczywistość

Jest lipiec 2019. Działka znaleziona po 2 latach szukania. Wreszcie. (potem okaże się że wcale nie taka idealna i wymarzona jak myśleliśmy).

Plan jest taki: kupujemy a we wrześniu zaczynamy budowę :)

Umawiamy się do znajomej Pani Notariusz. Podczas podpisywania umowy wychodzi na jaw że na działce nie ma ustalonych Warunków Zabudowy jest tylko Plan zagospodarowania przestrzennego. Więc wstrzymujemy się i zaczyna się jazda bez trzymanki po naszych Polskich urzędach. Wiadomo- jesteśmy zieloni - mimo wszelakiej wiedzy nabytej w internetach.

Trafiamy jednak na same miłe Panie w Urzędzie Gminy które tłumaczą nam co i jak. Właściciel działki daje nam też namiar na prawdziwego z krwi i kości architekta i kierownika budowy. Pan Stanisław przez 2 godziny przez telefon tłumaczy co i jak. Okazuje się, że może i lepiej że tych warunków nie ma. Mówi poszukajcie projektu ze swoich marzeń. Mamy go (dom w czarnuszce). Pod wybrany projekt wnioskujemy o wydanie warunków. Zbieramy wszystkie dokumenty (wypisy, wyrysy itd) i czekamy. Miesiąc.. Drugi.. Tracę wiarę że uda nam się zacząć w 2019 całkowicie. pod koniec września są warunki. Aby szybko się uprawomocniły biegamy po wszystkich sąsiadach dookoła, przy okazji zostając stalkerami na FB szukając ich prawdziwych adresów zamieszkania, aby zebrać ich podpisy że zgadzają się na warunki. Przy okazji poznajemy sąsiadów, dowiadujemy się też że będziemy mieszkać na wsi i czasem można poczuć kurniki sąsiada XD No nic lepsze to dla nas niż smród spalin i imprezy sąsiadów 2 razy w tygodniu (zaprosili by chociaż :) )

Mamy podpisy. Warunki prawomocne. Kupujemy działkę. Hip hip hurra! a teraz.. Adaptacja.. Szukam więc architekta adaptującego. W tym czasie na święta jedziemy do babci na wieś. Na górze w pokoju mąż (185cm wysoki) przewijając córkę ciągle wali głową o skos. Klnie i ogarnia miarkę uważając że tu to chyba ścianka kolankowa z 80cm ma... Jakie wielkie było nasze zdziwienie jak zobaczyliśmy wymiar 115cm.. zmiana planów. Szukamy nowego projektu. Główny wymóg : ścianka kolankowa minimum 150cm. Żadnych okien połaciowych. Ilość pokoi: 4 sypialnie, salon i biuro. Znajdujemy nasze piękne Sundaville :)

Umowę na adaptację podpisujemy 30.01. 2020. Omawiamy zmiany z architektem który nagle zauważa, że... szerokość budynku jest..za mała niż ta opisana w warunkach :D

Nie mamy już siły. Pierw architekt mówi że porzeźbi z konstruktorem by poszerzyć budynek o metr (fajnie by było większy salon lub garaż- jesteśmy za :))

niestety nie udaje się. Jedyna możliwość to zmienić strop na drewniany wtedy można poszerzać. Nie zgadzamy się. Trudno. Zostają nam 2 wyjścia: zmiana dotychczasowych warunków lub składanie o nowe. Architekt się nad nami lituje, podpowiada że prościej i szybciej będzie złożyć o nowe warunki. Obiecuje ogarnąć to za nas. I tak zleciliśmy mu załatwianie wszelakich formalności aż po otrzymanie pozwolenia na budowe więc podejmujemy decyzje. Zgoda. 2 miesiące Architekt wprowadza zmiany. Wcześniej składając o nowe warunki (marzec). W między czasie na świecie rozprzestrzenia się Pandemia. Nowe warunki dostajemy 14lipca 2020 roku.. Zaczynamy mieć nadzieję na rozpoczęcie budowy na jesień 2020. Niestety o pozwolenie na budowę wniosek zostaje złożony dopiero pod koniec Października. Dokumentacja zrobiona na tip top do tego nie ma stron w postępowaniu więc 11.12.2020 otrzymujemy decyzję a 17.12.2020 (przy odbiorze decyzji) Pan w Starostwie przybija pieczątkę by stała się ostateczna.

Mądrze postąpiliśmy rozpoczynając poszukiwania ekipy razem ze złożeniem papierów. w połowie Listopada 2020 podpisujemy umowę. My mamy zapewnić tylko prąd i wodę. Start budowy miesiąc od otrzymania Pozwolenia. Mama szalony plan by rozpocząć w lutym. W lutym tego roku jednak jak wiadomo pojawiła się nawet w Zachodniopomorskim prawdziwa zima. i tak oto planowane zrobienie przyłącza wody przesunęło się na marzec. Budowa rozpoczęta 22 marca 2021 roku..

Jaki morał z moich powyższych wypocin? Organizowanie i planowanie budowy domu wymaga wiele pokory i cierpliwości. Sama budowa też tego wymaga- ale na pewno nie w takich ilościach jak walka z biurokracją :)

Pozdrawiam wszystkich odważnych i życzę by załatwianie spraw poszło Wam o wiele sprawniej niż nam :)

 

 

 

 

White
White
Dodaj komentarz
Dołącz do Newslettera ARCHON+

Otrzymuj na bieżąco informacje o nowościach projektowych, wyjątkowych wnętrzach, inspirujących realizacjach oraz atrakcyjnych promocjach.

Messenger Czat z DoradcąDostępny
 12 37 21 900

Dzień dobry,

Czy chcesz, abyśmy oddzwonili do Ciebie za darmo w 28 sekund?