Skrzynkę z prądem postawili nam w styczniu, czekaliśmy i czekaliśmy kiedy prąd będzie. Dzwonię do podwykonawcy Tauronu, pytam co i jak. Byliśmy w kontakcie gdyż prosił o zebranie zgód od współwłaścicieli naszej wenwnętrznej drogi.  Warunkiem przyłączenia nas do sieci była modernizacja całej linii. Tauron dał sobie na to 1,5 roku, co wydawąło się abstrakcjyjnie długim terminem. Facet miał problemy z zebraniem zgód na wejście w teren właścicieli posesji na trasie modernizowanej linii, wszystko szło opornie. Ale skrzynkę nam zrobili, tu nie było filozofii. Mijały miesiące. Dzwonię do Tauronu. Oddzwonią. Nie oddzwonili nigdy. Dzwonię do podwykonawcy. Głosem człowieka złamanego mówi że od listopada nie dostał od Tauronu złotówki, firmę zamknął, jest bankrutem, z Tauronem poszedł do sądu. Tauron jest na skraju upadłości, pisowskie gnidy wypompowaly kasę z firmy jako główny udziałowiec a jako rząd zamrozily ceny energii. Efekt: nie mają nawet na ołówki, nie płacą podwykonawcom, a dziury łatają wysyłając pogotowie energetyczne, które nie ma pojęcia o wykonywaniu przyłączy. Żal mi człowieka. Pytam nieśmiało czy ma pojęcia jaka w tym dla mnie perspektywa, a on że słaba, że prąd będę miał może za rok, moze za dwa. Druga moja załamka podczas tej budowy, wszystko tak żarło do tej pory. I teraz dupa. Nie podoba się? Sądź się z Tauronem w czasach zarazy, pisu i Covidu-19. Jak teraz działać dalej? Ile można ciągnąć prąd z kablem od sąsiada? Nie podłączymy pieca, nie przegrzejemy wylewek, nie ruszmy z podłogami. Nie wprowadzimy się. Chcieliśmy chociaż uciec z Ojcem wynajętego mieszkania i przenieść się do senioratki, kończąc resztę na spokojnie, żona z dziećmi i tak u teściów.

Udało się że Tauron założył licznik w skrzynce która fizycznie jest (choć teoretycznie za nią nikt nie zapłacił podwykonawcy), a prąd mam na taryfie c11, tj. budowlanej i nikt nie wie jak długo tak miał będę. A ja się  i takcieszę, że mam jakikolwiek prąd, nawet jak będzie trzeba płacić 2 razy wieksze rachunki. Takie mamy realia. Pomijam ze Tauron ma zamknięte biura, wypełnienie online wniosków to kuriozum. W formularzu online jest ograniczenie wielkości plików takie, że albo wszystkie wymagane dokumenty są nieczytelne albo nie da się ich wrzucić wymaganą przez Tauron ilość. Na stronie brak wzorów pism które wymagają do złożenia wniosku, ale oni uporczwyie wklejają ci zachęte do odwiedzenia tauron.pl w odpowiedzie na konkretne pytania i trzeba debilom robić screenshoty że nie mogę wysłać im załącznika nr 1 gdyż lista załączników które udostępnili na swojej stronie zaczyna się od 2. Proces podpisania umowy trwał 3 tygodnie, super w z Tauron dystrybucja a potem Tauron energia czy jak im tam. Coś co mozna było w 15 minut zrobić zajęło 3 tygodnie, wymieniłem 18 maili, za kazdym razem z innym konsultantem który podejmował się mojego "sprawy", połowa z nich z jakiegoś powodu uporczywie tytulowala mnie per Szanowna Pani oraz raczyła stertą bzdur typu kopiuj-klej. Połowa maili to było ponowne proszenie o pliki które już im wcześniej przesłałem. Tragikomedia, gorzej niż urzędasy z wydziału komunikacji starostwa powiatowego, a tych myślałem że nic nie przebije. Dołujące to strasznie a i tak mogę się nazywać szczęściarzem. Co dołuje jeszcze bardziej jak się zastanowić na kondycja naszego państwa. 

White

Komentarze

Dodaj komentarz

Dołącz do Newslettera ARCHON+

Otrzymuj na bieżąco informacje o nowościach projektowych, wyjątkowych wnętrzach, inspirujących realizacjach oraz atrakcyjnych promocjach.

Messenger Czat z DoradcąDostępny
 12 37 21 900

Dzień dobry,

Czy chcesz, abyśmy oddzwonili do Ciebie za darmo w 28 sekund?