Następnego dnia, po spotkaniu ze zdunem umówiliśmy się na spotkanie z Panem Tomkiem Jurgawką, który ma na jesieni wykonać nam więźbę i dach.

Wcześniej kontaktowaliśmy się telefonicznie, ale od początku.

Pewnego czerwcowego dnia, pan Tomek zadzwonił do męża i zapytał o jakiej dachówce myślimy. Tadeusz poszedł po całości, podając brązową, glazurowaną karpiówkę. Jednak wycena wykonania takiego dachu przerasta nasze możliwości finansowe, choć o karpiówce zawsze rozmawialiśmy. W końcu taka dachówka była na domu mojego dziadka. Zaczęłam szukać możliwości pokrycia dachu karpiówką, jednak za niższą cenę. Ostatecznie udało się zmienić dachówkę na karpiówkę miedzianą, angobowaną, kilka tysięcy tańszą.

Spotkanie z Panem Tomaszem okazało się bardzo owocne, domówiliśmy szczegóły. Następnie pojechaliśmy zamówić dachówkę, która ma być na miejscu pod koniec sierpnia. Teraz pozostaje kwestia jak położyć dachówki w łuskę, czy w koronkę??? Mnie bardziej podoba się koronka, tak była położona na przedwojennym domu mojego dziadka:) Mężowi też zaczyna sie podobać!

 

Komentarze

Dodaj komentarz

Dołącz do Newslettera ARCHON+

Otrzymuj na bieżąco informacje o nowościach projektowych, wyjątkowych wnętrzach, inspirujących realizacjach oraz atrakcyjnych promocjach.

Messenger Czat z DoradcąDostępny
 12 37 21 900

Dzień dobry,

Czy chcesz, abyśmy oddzwonili do Ciebie za darmo w 28 sekund?