Czekamy na pustaki. Nie dojechały. Nie ma ich w hurtowni. Mało ciekawie to wygląda, bo wizja kocyka na kanapie oddala się niemiłosiernie. Opowiadam koleżance, że pustaki nie dojechały, że masakra, że ile można? TAK! Używam nazwy PUSTAKI - wiem co to jest! Jestem z siebie dumna i udaję ogarniętą używając mądrych nazw z budowlanego slangu. Koleżanka myśli, myśli, i w końcu pyta: "jakie pustaki?" Zaczynają się schody... To że teoretycznie wiem, jak one wyglądają, to nie znaczy, że wiem jak to wytłumaczyć. Ok, próbuję - "wiesz, to takie kamienie, z których się buduje ściany". Koleżanka wpada w śmiech i oznajmia, że była przekonana, że pustaki to ludzie (w sensie, puści ludzie - była pewna, że nie przyszli do roboty).

Życie staje się jednocześnie łatwiejsze i śmieszniejsze. Obie się śmiejemy, a ja utwierdzam się w przekonaniu, że absolutnie nie muszę uczyć się, zapamiętywać i posługiwać tymi dziwnymi nazwami. Przecież jak ich używam, nikt nie wie o czym mówię :). UF!

~b.

Komentarze

Dodaj komentarz

Dołącz do Newslettera ARCHON+

Otrzymuj na bieżąco informacje o nowościach projektowych, wyjątkowych wnętrzach, inspirujących realizacjach oraz atrakcyjnych promocjach.

Messenger Czat z Doradcą
 12 37 21 900

Dzień dobry,

Niestety nie ma nas teraz w biurze. Czy chcesz, abyśmy do Ciebie oddzwonili w wybranym przez Ciebie terminie?