Blog założony przez DAILI.
Projekt: Dom w malinówkach (G). Na blogu 1 wpis, 4 zdjęcia, 2 komentarze.

Pierwszy krok do spełnienia marzenia!!!

...a zaczęło się od tego, że marzyłam o remoncie kuchni. Zdaniem mojego męża odbiło mi, bo kto remontuje kuchnie co 10 lat - serio!!!!.Nasza maleńka kuchnia w mieszkaniu błaga o pomstę do nieba. Gdy już w miarę go przekonałam do tego pomysłu, to ktoś serdeczny wspomniał mu, że za rok będzie w naszym bloku termomodernizacja, likwidacja termy w kuchni co skutkuje w tym, że mąż miał kolejny powód, żeby nie remontować. Ja jednak nie odpuszczałam, był nawet pomysł, żeby wybić ścianę do małego pokoiku, aby poszerzyć kuchnię, bo sama wymiana mebli w tej maleńkiej kuchni cudów nie zdziała.I tak ni stąd ni zowąd mąż wypalił aby się wybudować. Stwierdziliśmy, że trochę jeszcze wytrzymamy, spłacimy do końca kredyt za mieszkanie i po malutku zaczniemy szukać działki dając sobie na to jakieś dwa lata. Ja już jednak zaczęłam przeglądać ogłoszenia - sprzedaż działek w okolicy. Z czasem i męża to wciągnęło i sam wyszukiwał co ciekawsze ogłoszenia. Napaliliśmy się na jedną działkę, ale babka chciała za dużo kasy i była nieugięta. Postanowiliśmy pojeździć trochę po okolicy w nadziei, że sami natkniemy się na jakąś ciekawą działkę na sprzedaż. Mąż zwrócił uwagę na jedną działkę, która kompletnie mi się nie spodobała - cała zarośnięta i zaniedbana. Mąż obok działki wypatrzył jedyny sklep w okolicy - z nadzieją, że będzie miał blisko po piwo. ...... Z czasem stwierdziliśmy, że pojedziemy tam jeszcze raz w dzień i zaczęłam patrzeć na to miejsce przez różowe okulary, działka duża 17 arów, gdzie moglibyśmy zrealizować wiele naszych pomysłów. I padła decyzja - kupujemy. Wzięłam się za załatwianie formalności związanych z kredytem. Jak to mówi mój mąż nic nie umacnia tak jak kredyt - skoro dwa kredyty pomału nam się kończą to, żeby się nie rozwieść trzeba wziąść kolejny.

Po trzech m-cach formalności 12.03.2019 r. podpisaliśmy akt notarialny zakupu działki.

Projekt" Dom w malinówkach G" bardzo szybko wpadł mi w oko. O dziwo, jak mąż lubi wszystko robić na przekór, ten projekt mu się spodobał. Wprowadzimy w nim jednak troche zmian, żeby go dopasować do naszego wymarzonego ideału. Oczywiście wszystkie formalności są po mojej stronie, bo Andrzej nie ma do tego głowy.

Teraz jesteśmy na etapie Architekta i wpisaniu projektu naszego domku na naszej działce. W między czasie polatałam trochę po urzędach i złożyłam wnioski o wydanie warunków technicznych przyłączy: prądu, gazu i wody. Na wodę mamy czekać tylko kilka dni, na gaz i energię do 30 dni niestety. 

Jeśli chodzi o samą działkę to dziś pierwszy raz zaczęło się na niej coś dziać. Mąż dopadł kosiarkę i skosił wszystkie chwasty z całej 17 arowej działki, a teraz leży i kwiczy ze zmęczenia.

Oczywiście zdjęcia po ogarnięciu działki nie pstryknął bo po co.

White
White
White
White
Dodaj komentarz
Dołącz do Newslettera ARCHON+

Otrzymuj na bieżąco informacje o nowościach projektowych, wyjątkowych wnętrzach, inspirujących realizacjach oraz atrakcyjnych promocjach.

Messenger  Czat z Doradcą
 12 37 21 900

Dzień dobry,

Niestety nie ma nas teraz w biurze. Czy chcesz, abyśmy do Ciebie oddzwonili w wybranym przez Ciebie terminie?