Nasza budowa coś zwolniła ostatnio:( Liczyłam na to, że do końca kwietnia będą już tynki, przynajmniej zaczęte, a wychodzi na to, że elektryka tylko będzie).

Na razie murarze nie mogą skończyć ścianek działowych. Na poddaszu ściankę od łazienki wymurowali źle, skrócili nam i tak małą łazienkę, powiększając korytarz. Po prostu położyli mur po “złej stronie kreski”, ale czas jednak stracony na murowanie i rozbiórkę.

W czwartek 18 kwietnia najprawdopodobniej wstawią okna. Po świętach wielkanocnych ma przyjść elektryk. Ale już nie liczę na to, że do końca kwietnia uda się cokolwiek więcej zrobić.

A w takim razie w maju zapewne nierealne będzie zrobienie tynków, CO i CWU i wylewek:(

No trudno, nie przyspieszymy tego bardziej już teraz. Po prostu muszę się uzbroić w cierpliwość.

 

W międzyczasie próbujemy z mężem rozplanować rozkład łazienek. W łazience na dole murarze mają skuć nam chudziaka i rozłożyć inaczej rury kanalizacyjne. Tylko właśnie musimy w końcu zdecydować jak.

Cały problem w tym, że te łazienki wielkością zdecydowanie nie powalają. A pralka i suszarka oryginalnie (w projekcie) były w kotłowni, do której jedyne przejście jest przez garaż. Dla mnie bez sensu, więc zdecydowaliśmy, że pralka i suszarka koniecznie muszą się zmieścić w którejś łazience. Ja bym wolała, by była to łazienka na parterze, ale nie jest to absolutnie konieczne. Jednak mąż upierał się cały czas, by zachować oba prysznice - i na poddaszu i i na parterze. Dla mnie to przerost formy nad treścią i niepotrzebne marnowanie miejsca i pieniędzy. Jeżeli na poddaszu będzie wanna i prysznic, to drugi prysznic na parterze, dla trzyosobowej rodziny, nie jest przecież potrzebny. Natomiast jeżeli na parterze będzie prysznic, to na poddaszu wystarczy wanna. Po co na siłę wpychać drugi prysznic?

Ale i tak przez długi czas próbowałam tak to rozplanować, żeby zmieścić ten nieszczęsny drugi prysznic. Niestety, mimo zastosowania 4 różnych metod planowania, matematyka i geometria przestrzenna są bezlitosne i niezmienne i zdecydowanie nie chcą współpracować:(

Wniosek: w tak małych łazienkach nie da się komfortowo upchać wanny, dwóch prysznicy, dwóch wc, dwóch umywalek o sensownej wielkości, pralki, suszarki (na pralce lub obok) i jakichś szaf (w tym szafy wysokiej na tyle, by zmieścić w niej mopa, miotłę itd).

 

W każdym bądź razie, najpierw próbowałam rozplanować ułożenie łazienek rysując je na kartce papieru (zachowując wymiary) i wrysowując w obie łazienki poszczególne elementy wyposażenia. Metoda bardzo czasochłonna (co pomysł trzeba od nowa rysować zarys łazienki).

Po narysowaniu tak kilkunastu różnych opcji (w zasadzie większość zaraz po narysowaniu, albo nawet w trakcie rysowania, okazywała się bezsensowna), wpadłam na pomysł, że może warto spróbować w super-najlepsiejszym programie graficznym, jakim jest Paint.

Metoda wciąż dosyć czasochłonna, chociaż mniej niż rysowanie od nowa za każdym razem, bo dużo (większość) się kopiuje i przesuwa. Paint jednak jest dosyć toporny, jak na “profesjonalny program graficzny”:)

W końcu mąż zaproponował, żeby wyciąć z papieru elementy wyposażenia i układać jak puzzle. Ta metoda jest zdecydowanie mniej pracochłonna (po tym jak już się te elementy powycina).

Oczywiście powyższe “układy” to zaledwie część tych, które w ciągu ostatnich kilku dni wygenerowałam.

Gdy już mieliśmy stworzone kilka “wydawałoby się, że sensownych” układów, postanowiliśmy poddać je próbie polowej.

Wniosek:

Ciasno. Bardzo ciasno. Łazienki są małe. Wiedzieliśmy o tym od początku, uważaliśmy że “to lepiej, po co tracić przestrzeń na łazienkę?” Ale jednak taki chociażby metr kwadratowy więcej by im chyba dosyć mocno pomógł:)

 

W każdym bądź razie, mąż zaczął się godzić z tym, że może mieć tylko jeden prysznic w domu. I najlepiej na piętrze, koło wanny. Na parterze natomiast podoba mi się pomysł, gdzie na ścianie na wprost wejścia do łazienki są niskie szafy, ładna umywalka i lustro na prawie całą szerokość ściany. Dopiero po wejściu głębiej widać w jednym kącie kibelek, a w drugim - pralkę i suszarkę. Niestety będą chyba musiały stać w słupku, więc powstanie dosyć wysoka kolumna. Ale tak się zastanawiam, czy nie dałoby się ich zabudować a na froncie zabudowy dać lustro? To by może nie robiło wtedy przytłaczającego wrażenia.

White
White
White
White
White
White
White
White

Komentarze

Dodaj komentarz

Dołącz do Newslettera ARCHON+

Otrzymuj na bieżąco informacje o nowościach projektowych, wyjątkowych wnętrzach, inspirujących realizacjach oraz atrakcyjnych promocjach.

Messenger  Czat z Doradcą
 12 37 21 900

Dzień dobry,

Niestety nie ma nas teraz w biurze. Czy chcesz, abyśmy do Ciebie oddzwonili w wybranym przez Ciebie terminie?