Nasz dom, który chcemy usytuować na górce, całkiem na górce stał nie będzie. Po pierwsze musimy trochę obniżyć skarpę, żeby zrobić komfortowy wjazd do garażu, po drugie mamy około metra humusu, który trzeba ściągnąć.

Zaczęliśmy współpracę z kierownikiem budowy – p. Marcinem, który na potrzeby bloga będzie miał ksywę „Czesław”. Mogę powiedzieć o nim tyle, że z pewnością zna się na swojej robocie – wiem jakie świetne inwestycje prowadzi, jest dokładny i nie odpuszcza. Powiem szczerze, że lubię ludzi, którzy dają mi poczucie bezpieczeństwa, nie znam się na budowie domu, Czesław się zna i mówi co trzeba i kiedy trzeba. Po wybudowaniu domu, pewnie będę wiedziała tyle, że będę mogła wybudować drugi. Krok pierwszy: już nie mówię druty, tylko pręty.

Czesław zaproponował, żeby po wykopaniu fundamentów wezwać GEOLOGA w celu sprawdzenia wykopu. Jestem w zbyt gorącej wodzie kąpana. Chciałam już wylewać podbeton, czyli tzw. chudziak. Ale nie, najpierw geolog. Dobrze się stało, że przyjechał, wykop jest OK, jednak za dużo czarnoziemu zostało jeszcze pod posadzką.

Koparka ma ściągnąć około 10 cm spod domu i około 60 cm (!) pod stajnią.

Ściągamy czarnoziem i co dalej?

Do zagęszczenia posadzki będzie potrzebny piach, duuuużo piachu. Nie można zachować czarnoziemu ponieważ posadzka będzie pękać, czarnoziemu nie da się zagęścić, jak piachu. No cóż, trzeba, to trzeba. Idziemy dalej.

Oprócz Czesława w budowie domu i stajni bierze czynny udział Architekt, tak też będę o nim mówić. No chyba, że się zgodzi na publikację imienia i nazwiska. Bez naszego Architekta nie ruszylibyśmy z niczym. To On jako pierwszy wytknął nam nasze potknięcia: za płytkie wykopy pod fundamenty. Na starcie byliśmy 2 kroki do przodu i 1 krok do tyłu. Trudno powiedzieć, czy to geodeta popełnił błąd, czy ja wysyłając mu kilka map i licząc, że Geodeta będzie wiedział o co mi chodzi. Tzw. „0” było o około 60 cm za płytko… Architekt też podaje gotowe rozwiązania, pomaga unikać błędów i ponosić zbędnych kosztów. Wcale nie musi tego robić, robi to po PRZYJACIELSKU.

Koparkę do równania i wykopywania fundamentów zapewniła firma Majeran ze Stobna. http://majeranszczecin.pl/

Ps. „pręty” a nie „druty”, bo na budowie kręci się i ciągnie pręty, a nie druty

White
White
White
White
White
White

Komentarze

Dodaj komentarz

Dołącz do Newslettera ARCHON+

Otrzymuj na bieżąco informacje o nowościach projektowych, wyjątkowych wnętrzach, inspirujących realizacjach oraz atrakcyjnych promocjach.

Messenger Czat z DoradcąDostępny
 12 37 21 900

Dzień dobry,

Czy chcesz, abyśmy oddzwonili do Ciebie za darmo w 28 sekund?