Blog założony przez Little endian.
Projekt: Dom w winogronach 6. Na blogu 14 wpisów, 57 zdjęć, 6 komentarzy.

Jest!

Tak! W czwartek 13 lipca ekipa zaczęła się wyprowadzać z naszej budowy, a to oznacza osiągnięcie SSO. Od czasu ostatniego wpisu powstały ścianki działowe i pokrycie dachowe. 

W międzyczasie na szczęscie obyło się bez większych problemów i dylematów. Jedyną większą "rozkminką" była kwestia wykończenia komina. Nigdy w życiu nie pomyślałabym, że zajmie nam to około 2 tygodni. Szef pytał się - tynk czy klinkier. I od tego momentu zaczęliśmy bacznie obserwować komin każdego mijanego domu. Wiedzieliśmy jedynie, że mają być w kolorze dachu, żeby nie rzucały się w oczy. I zdecydowaliśmy - klinkier, bo ładny. I zaczęło się. Internety zaczęły krzyczeć, że woda lubi cieknąć po takich kominach, a tego zdecydowanie nie chcemy. A więc tynk. I tutaj krzyki były jeszcze głośniejsze,  że nie dość, że cieknie, to jeszcze odpada. W tym zamieszaniu K wpadł na pomysł skonsultowania z kierownikiem budowy. Ten oto zasugerował blachę! Blacha od dawna kojarzyła mi się źle. I co mieliśmy zrobić komin ze znienawidzonej, paskudnej blachy? A jednak, wybraliśmy wzór, aby nie przypominał rasowej blaszanej paskudy i z tą wizją ruszyliśmy do szefa. A szef zaczął kręcić nosem, a że nie, bo nie i oni tak nie robią, bla bla bla, a wzór to się nie da i w ostatecznej ostateczności zrobią na rąbek. I zrobili. Kominy prezentują się bardzo ładnie, schludnie. My natomiast nie obawiamy się, że będzie coś przeciekać. Okazało się również, że tych naszych 2 kominów wcale nie widać z drogi :)

W zasadzie to byłoby na tyle. Dachówka też prezentuje się przyzwoicie, już się do niej przyzwyczaiłam. Jest też tak jak szef zapowiadał - patrzy się na nią przez pierwsze dwa tygodnie, a później już nie zwraca się uwagi. Teraz zapowiadają deszcze, więc sprawdzimy szczelność - powinno być dobrze.

Mamy również ścianki działowe (jeszcze nieudokumentowane fotograficznie). garderoba i pokój gościnno-zabawowy są przestronne, gabinet i łazienka znośne. Sypialnie miały być małe i rzeczywiście ich rozmiary nie powalają, ale są wystarczające. W końcu sypialnia w zamyśle ma slużyć do spania, a nie biegania :)

Teraz zamawiamy okna - czekamy na ostatnią wycenę i hop. Rozglądamy się za drzwiami i bramą, aby zamknąć domek. Mamy na oku również kilka ekip do instalacji. Na budowie pewnie będzie teraz trochę ciszy - odpoczynek i wakacje :)

Mid a6550fea11bf56a5ef0bdbcb2054b2ab
Mid bdfb0a98bcc1931841f3f15cfe119eeb
Mid 58dfd9b8f48497cc7e680ac8b1f47adf
Mid b78d1f2305cfc0095981b2fb8a5b2736
Mid 4cd60434c8ce44668010ee55ac264789
Dodaj komentarz
Podłogi drewniane

SSO coraz bliżej

Oficjalnie zmieniamy status na dach :) co prawda więźba już po części stała w zeszlym tygodniu, ale pogoda taka piękna, że blogowanie schodzi na dalszy plan. A zatem od zeszłego wtorku ekipa zaczęła montować konstrukcję - stanęły krokwie i zamontowano płatwie. Wczoraj przykręcono jętki i dokończono murowanie ścian szczytowych. Domek mi się szalenie podoba!!! Jest niewielki, co ma swoje plusy, ale przestrzeń na dole wiele wynagradza. Po zdjęciu stempli widać wszystko pięknie. Piętro też jak na teraz jest ok - wielka powierzchnia nad garażem- miodzio :) Na budowę zaczęły zjeżdżać dachowki i cała okoliczna impreza (orynnowanie, wróblówki, zaczepy). Do końca przyszłego tygodnia ma być po zawodach. Aaa dachówka jednak będzie angobowana i Robena. Bogactwo wyboru... Okna dachowe zamowione i będą w okolicy piątku. Ależ tam cudnie będzie:)
Mid f8924744c98b8ada1e5080ff75087879
Mid 018ea93b1bfa5db59d7c3af62f9abdd5
Mid e5c210f0a1297afbf034eed0da7dab3d
Mid 131472adadeb567d5ad11538f5922ea8
Mid 51add53b5f1e8c68d630b8d31dde6f72
Mid 443aa0d54f637e899b0c9bd427bdaa29
Mid 3247a2513b385093fe6a35264c00e2b9
Mid a5a592f2d3eaae1fbddecc87c65efe22
Dodaj komentarz

Aż po dach

Postępy na budowie nieco mniejsze. Po wylaniu stropu, K. jeździł codziennie podlewać go. Dzięki temu, nie ma prawie ani jednej rysy na betonie, co uważamy za sukces, biorąc pod uwagę gorącą i słoneczną pogodę w tamtych dniach. Po 2 dniach od zalania, nasza ekipa zaczęła stawiać ścianki kolankowe i szczytowe. Ściana kolankowa na wysokość 153 cm sprawi, że powierzchnia poddasza będzie maksymalnie wykorzystana. Obawiałam się nieco o wielkość pokoi na górze, ale mimo iż nie ma jeszcze ścian działowych, wydają się całkiem w porządku. Przecież tak naprawdę to tylko sypialnie.

W międzyczasie wyszło zamieszanie z odstępstwami między projektem a stanem faktycznym. Trochę nerwów nas to kosztowało - obawa o to, czy dach nie zawali się nam na głowę. Po szybkiej interwencji, ekipa wprowadziła pewne poprawki, a my czekamy jeszcze na opinię kierownika budowy.

W tym tygodniu nie spodziewamy się wielkiego postępu - święto na horyzoncie, dzień przerwy spowodowany podpinaniem prądu (hurraaa) oraz "wypożyczenie się" ekipy na inną budowę. Natomiast ma przyjechać więźba i na dniach zaczyna si montaż. Po wielu godzinach przemyśleń zdecydowaliśmy się na dachówkę falowaną glazurowaną - nie umywa się jednak do płaskiej - Robena lub Braasa (czekamy na ostateczną wycenę) i okna dachowe Fakro FTP-V U5 bez nawiewek z racji wentylacji mechanicznej nawiewo-wywiewnej

Mid 9d0ef45c387cd4296b67dedd1ac349e2
Mid 399eebd3f5b4b23924367c335aab2d57
Mid ae73033f3a22eb89f5555924850279b7
Mid 8574a5e4a39796aa2644393f2f272b20
Mid 78282cbb4ee754495730bc06e4c7e4a2
Mid 364feb664e1940e7b055673211da5823
Mid 9e0cc588e55bc98161b27b23a088b2a9
Mid cac3acf8dfb4613eb77992ed7df7482f
Dodaj komentarz

Strop nad parterem - checked!

Wczoraj wieczorem przyjechał beton. Wieczorem, a nie rano. Panowie pod czujnym okiem Małżonka uwinęli się z robotą przed zachodem słońca. Zatem kolejny etap za nami. Teraz kilkudniowa przerwa technologiczna, w czasie której strop będzie zraszany wodą ( 1. Temu to dobrze. 2. Akurat teraz mogłoby trochę popadać). Po niedzieli ruszamy ze ścianami poddasza.
Mid 761e98e34cda12e2a83f7dc7dd4383dc
Mid 9076318387b286f6363d09cc30c2010d
Dodaj komentarz

Coraz wyżej

Tygodniowa przerwa w blogowaniu, ale nie w budowaniu :) podczas piątkowej wizyty na budowie zaskoczyl mnie zadeskowany strop i początki zbrojenia. Nie mogliśmy oprzeć się i po drabinie wspięliśmy się na poddasze (pięterko ). Widoki cudne, sielsko, anielsko, aż trochę żal, że nie ma tarasu. Ale nie po to budujemy dom, żeby na balkonie siedzieć. Od tego będzie taras na gruncie, a widoki i tak będą z okien sypiani na piętrze. Tak, tak pod tym względem cieszę się z takiego wybou projektu. W poniedziałek i wtorek trwało zbrojenie stropu i schodów a dziś z rana miał przyjechać beton. B30 na strop nad garażem i B20 na resztę domu. W dalszym ciągu niestety wchodzą niedociągnięcia projektantów adaptujących - brak kątowników stropowych, a sam strop nad garażem mógłby mieć swoją dotychczasową grubość (14 cm, przy adaptacji zwiększono do 16 cm), ale za to zmienić klasę betonu - z B20 na B30. Ostatecznie, kierownik zdecydował, że lejemy B30 na 16 cm. Ciężar stropu wyniesie około 10 ton.
Mid 946c52507277d16b0c506e2dd2017bba
Mid 86753e87c9396d32157fbd263d6bfb66
Mid 0125a6a04d408e8b91fe36332e821faf
Mid c71060e3e48e20c92094a97e002f7075
Mid 2fc7921573eb0dff0c9eb3841ec32238
Dodaj komentarz

Ściany

I mamy ściany parteru, niemal w całości wymurowane. Tempo zawrotne :) pojawiło się nawet jedno nadproże i zaczątki zbrojenia stropu. I super! K. słusznie zauważył zbyt niskie otwory okienne, na szczęście to nie problem na obecnym etapie. Okna w projekcie są dość duże, dlatego mamy zostawione pole manewru. Ekipa spisuje się bardzo dobrze. Obym tylko nie zapeszyła tym gadaniem ;)
Mid d42247d9ab381ae2e4268d32e7027a97
Dodaj komentarz

Idziemy do góry

I zmieniamy etap na ściany :) 

Jadąc dziś na budowę, spodziewałam się, że zastaniemy jedynie pociągnięte narożniki. Jakie było moje (pozytywny) zaskoczenie, kiedy zobaczyliśmy 5 warstw pustaka pięknie wymurowanych na całej długości/szerokości/rozciągłości domku! I takie postępy lubimy. Jedynym moim zmartwieniem jako matki Polki, kucharko-piekarki, jest szerokość kuchni. Tak wiem, byłam osobą współdecyzyjną przy wyborze projektu, ale dopiero teraz dociera do mnie, że naprawdę jest wąska. Zawsze marzyła mi się przestronna kuchnia i to nadal pozostanie w sferze marzeń. Jedynym plusem takiej kuchni, jest mniejsza powierzchnia do sprzątania ;) Tak czy siak, pozamiatane. Wiemy na pewno, że kuchnię powiększymy o wnękę z wiatrołapu, bo tu się o wiele bardziej przydadzą dodatkowe centymetry.

Salon wielkościowo jest całkiem przyjemny, w sam raz, a garaż dość duży. Super będzie za to pomieszczenie nad nim. 

Wahamy się również nad drzwiami z garażu na ogród. Jeśli ktoś ma doświadczenie i może się podzielić opinią, czy takie drzwi są niezbędne, wskazane lub po prostu ułatwiające życie, to bardzo chętnie przeczytamy :) Z góry dziękuję i pozdrawiam Czytelników!

Niech się mury pną do góry, hej!

Mid 20218bff364303e8fb135bd801ae8f93
Mid 4e75486a88e58b533dc06649d877c453
Mid 73526a875ad3b84a0e14e42488aebf02
Mid c9d84b38390dc12e1b71fb6c953a284a
Mid 9723685aeb403c01c02362211464e974
Mid 85b28ed51fa8e6004712f6f06a26d28b
Dodaj komentarz

Zamykamy 1 etap

Dziś a właściwie w czwartek zamknęliśmy pierwszy etap - osięgnęliśmy stan zero! Cieszy się mordka, cieszy :) Chudziak wylany, wyrównany, pięknie wysychał we wiosennym słońcu :) Wraz z osiągnięciem tego stanu, liczymy dotychczasowe koszty - wykonanie podjazdu, wykopów, fundamenty zaprojektowane plus nadbudówka, drenaż i zamykamy się w kwocie 49 tys zł netto. Dodam tylko, że w porównaniu do projektu typowego, powiększyliśmy garaż (około 21 m kw.) a z racji wysokich fundamentów, do środka wsypano 8 wywrotek piasku. Koszty up up up!

Mid c8f710b52214c21e0d55d7afd149b2e8
Mid 474c81653042dfdee315ecf3cf2a7aea
Mid 8d373eac4b942f7b3e6b336c352ac134
Mid c040c8d496d5194f3e4d6ce4737b7062
Mid 0ffe45a5493337e7520ae3908a9f24a2
Dodaj komentarz

Rozpędzamy się

Nasza budowa jest jak lokomotywa z wiersza Brzechwy - ruszyła powoli i ociężale, a teraz powoli nabiera rozpędu :) W ciągu 3 dni wymurowano brakujące ściany fundamentowe, zaizolowano, ocieplono. Ekipa rozprowadziła kanalizację, przetestowała ;) i zaczęło się zasypywanie. Dziś o 7 rano miała nadjechać grucha z chudziakiem. Nareszcie :) Mąż znalazł drobne niedociągnięcia - dziury w piance (uzupełniono) i naruszony styrodur (koparką przy zasypywaniu - naprawiono). Cieszę się z postępów i że wszystko dobrze się układa, mimo początkowych trudności. Ponoć w piątek chcą ruszać ze ścianami - to już niemal pendolino ;)

Mid ca17f4ba3e55c24eb19f741dbec14892
Mid fe64cf1d167fa34e48764fb77ea4015d
Mid bb4d18abd08d76d9df00f45bad89afbd
Mid 770ed1a8c7192f4b7d63b0cede7389fa
Mid 3b4d671d229c5aa0074761971ccf35c3
Dodaj komentarz

Basen narodowy i nowe otwarcie

15 maja 2017. Mija 1,5 miesiąca od wbicia pierwszej łopaty a my nadal w dołku. W tym wykopanym dołku, bo do domowego stanu zero jeszcze ciut brakuje. Ale do rzeczy. Pogoda nas nie rozpieszczała, chyba jak większości Inwestorów w naszym kraju. Mój ostatni wpis zamieściłam krótko po Wielkanocy i od tamtego czasu niewiele się działo aż do zeszłego tygodnia. To daje nam niemal miesiąc przestoju. Według harmonogramu, ekipa powinna stawiać właśnie więźbę dachową ... Za to w tym czasie nieźle nam napadało, nasypało (śniegu) i zalało. Grunty nie były w stanie "obsłużyć" zgromadzonej wody i w naszych ścianach fundamentowych zrobił się basen. Sytuacja była opłakana. Nie zrobiłam zdjęć, bo o tym etapie najchętniej bym zapomniała.

Ekipa w ciągu tej brzydkiej pogody nawet się u nas nie zjawiała (bo po co), dopiero po interwencji przyjechali i zrobili wykop, aby choć część wody odpłynęła. I ruszyło :) Słoneczko wyszło, a na budowie pojawiła się pompa (usuwamy basen), betoniarka i materiały budowlane. W czwartek zaczęło się nadmurowywanie ścian fundamentowych - do stanu zero oraz umówione dodatkowe 52 cm.  Poziom zero osiągnęlibyśmy przy 2 warstwach bloczków, dodatkowe centymetry to 4 dodatkowe warstwy bloczków (będzie w sumie 6). Sprawdziliśmy z Mężem w sobotę - powinno być dobrze. Liczę na to, że moja kolejna sobotnia inspekcja zakończy się pełnym zadowoleniem :)

Ostatnią ofiarą deszczów są moje roślinki - chlupiące błotko nie sprzyja ich wzrostowi :( może uda się jeszcze coś uratować...

Mid 3fa6843f1f0148c85327d8d6175b0e4f
Mid 79cfc12ef49191b549099302d7768a3c
Mid 58cb8ab96fb3cfeac351077bfc0a73dd
Mid 42bf1378acf21ee022d9b47ad0c7d1fc
Dodaj komentarz

Cisza

Na budowie cisza. Wszystko przez pogodę. Paskudna zima wróciła przez co woda, która zebrała się jeszcze przed Wielkanocą nie miała jak wsiąknąć. Ekipa twierdzi, że aż tak nieprzepuszczalny grunt rzadko się zdarza. A u nas jest i przeszkadza. Plac budowy odwiedziliśmy w Wielkanoc - jeszcze było słonecznie i wiosennie. Fundamenty nadal zaszalowane - szalunek będzie ściągany najpewniej w przyszłym tygodniu i wtedy ekipa ruszy z murarką. Idź sobie, zimo... 

Mid 57fcb9d1d167797e72b3e36ea3ff8571
Mid 26638e9d1cedfb6940db5ccb16d5d947
Mid e4a83f99d5b8748e93b7f439fc95a2c5
Mid ae0dbba8623897a45229b799a0b5fc66
Dodaj komentarz

Prac przy stanie zero ciąg dalszy...

Oj dłuży się to wszystko....

Piątkowe planowane lanie ścian fundamentowych przełożono na wtorek. A to wszystko z powodu intensywnych opadów deszczu. Hmm już brzmię jak pogodynka z telewizyjnej prognozy ;) Budowę odwiedziliśmy w sobotę i szczerze mówią załamałam się trochę. Błoto, błoto, błoto bleee ... To niestety wina gliniastej gleby, nieprzepuszczalnej, paskudnej. Bez gumiaków lepiej się nie zbliżać. I to właśnie to błotko i woda stojąca w wykopach były powodem przesunięcia przyjazdu gruchy. Niemniej jednak cieszę się, że kolejny krok za nami. Kolejne po Świętach. Wtedy też będziemy decydować co dalej z tym nieszczęsnym poziomem 0.

W sobotę przekonałam się na własne oczy jak to wszystko wygląda. Niestety nienajlepiej. Już teraz garaż jest poniżej obecnego gruntu, a co będzie jak utwardzimy go i położymy kostkę. Woda się będzie wlewać do garażu. Nie nie nie, to nie może tak być. Podobnie jak ogród - wyżej niż salon. Gdyby dom stał tak jak jest, zamiast z tarasu schodzić po schodkach do ogrodu, trzebaby było na nie wchodzić! I znów woda wlewająca się do pomieszczeń! A to bardzo prawdopodobne przy tej glinie :( Szef wyliczył - nadmurowanie 50 cm ścian fundamentowych będzie kosztować 5 000 zł. A 50 cm to w naszym przypadku minimum. 

Zdjęć dziś brak, bo to co zobaczyłam nie nadawało się do obfocenia. Oby następnym razem było bardziej pozytywnie. 

Ale coś zaskoczyło na plus :) Dwa tygodnie temu przygotowaliśmy grządki i posiałam warzywa dla Bąbla. Rzodkiewka już kiełkuje :) Mała rzecz a bardzo bardzo cieszy. Bąbel będzie mieć eko warzywa do chrupania :)

 

Dodaj komentarz

Pierwsze problemy

Jak powszechnie wiadomo, żadna budowa nie jest bezproblemowa. U nas zaczęło się od prądu. Proces przyłączania trwa już 5. miesiąc i końca nie widać. Na szczęście sąsiad użyczył nam swojego przyłącza, mimo że on sam korzysta z budowlanego. W poniedziałek nasza ekipa chcąc się podłączyć do skrzynki spowodowała zwarcie. Sąsiad na cito szukał elektryka, który stwierdził zamoknięcie jednego z kabli - tak czy siak by się spaliło, a próba przyłączenia naszej budowy tylko to przyspieszyła.

Okazuje się, że problem prądu to mały pikuś. Tak jak już wspomniałam w poniedziałek ekipa wylała ławy fundamentowe. We wtorek zaczęło się szalowanie ścian fundamentowych i ... ooo... problem ;) Mamy za nisko wyznaczony poziom 0 ... Dojazd do naszej "posiadłości" jest szutrowy, w przyszłości razem z sąsiadami planujemy doprowadzić tę drogę do stanu powszechnie akceptowalnego społecznie (hmm asfalt :) ) Natomiast obecnie nasz poziom garażu (47 cm poniżej poziomu 0) jest tylko 80 cm powyżej drogi a salon jest poniżej obecnego poziomu gruntu. Tak, mamy lekko pochyłą działkę. Szybka decyzja - będziemy podnosić "0". Tylko o ile? Szef mówi - 52 cm, K. chce 67cm. Wiemy na pewno, że podniesienie posadowienia domku o 1m będzie wiązać się z nowym pozwoleniem na budowę, więc ten wariant odrzucamy. Jesteśmy w kontakcie z naszym biurem architektonicznym, bo tak naprawdę jest w tym zamieszaniu część ich winy.

Dziś (piątek) ma przyjechać gruszka do wylania ścian fundamentowych i wtedy okaże się ile należy podnieść posadowienie. Już wiemy, że dodatkowe centymetry będą murowane, i że ich koszt będzie oscylować w granicach 5000 zł. Czekamy więc na wieści od Szefa i będziemy działać na bieżąco.

Z nowości - na budowie pojawił się kontener - pierwsi mieszkańcy na naszych włościach - ekipa budowlana :)

Mid 6e07a09e5158d57e9d981b23208cdfa0
Dodaj komentarz

Zaczynamy!

Zaczynamy! Zwarci i gotowi, ale również trochę przerażeni :) Jednak budowa własnego domu to całkiem duże wyzwanie - logistyczne i życiowe.

Poszukiwania projektu domku, który sprostałby naszym oczekiwaniom trwały dość długo, tak jak odpowiedniej działki. W końcu nasz wybór padł na Dom w winogronach 6. Od początku wiedzieliśmy, że trzeba będzie wprowadzić pewne zmiany. Przede wszystkim poszerzono garaż do 2 stanowisk, wnękę garażową przerobiono i dzięki temu powiększono dolną łazienkę, a na końcu powiększono kuchnię kosztem wnęki w wiatrołapie. Dokupiliśmy również projekt wentylacji mechanicznej i gwc.

Cała papierologia trwała od marca do września 2016, a w połowie października 2016 uzyskaliśmy pozwolenie na budowę. I co teraz? Ekipa budowlana mogła zaczynać już w listopadzie, jednak ze względu na opady deszczu i śniegu przenieśliśmy start na wiosnę (mając nadzieję na lekką zimę). Ze względu na warunki gruntowe (glina nieprzepuszczalna i wysokie wody gruntowe) należało czekać, aż ziemia odpowiednio przeschnie. I zaczęło się :)

W czwartek 30 marca 2017 wykonano podjazd do działki (z drogi prywatnej) - 9 m rury PCV (1500 zł) i 1 wywrotka gruzu (820 zł), podłączenie wody z prywatnego wodociągu (1500 zł + 800 zł projekt) oraz zdjęto humus. Sobota 1 kwietnia była dniem geodetów (600 zł), a już w poniedziałek 9 osób z ekipy budowlanej wykopało i zalało ławy fundamentowe. Tempo póki co ekspresowe. 

Zaczynamy szalować ściany fundamentowe :) 

Mid c30c5ee0b76e4c249bb93020d96a6c56
Mid d30d83b634ee9565bc61f3cbd9558817
Mid 79972eca8602cd46ac37d4216e570177
Dodaj komentarz

Nowe wpisy na blogach

Ahome kominki blog2
12 37 21 900