Blog założony przez Alver.
Projekt: Dom w cynamonie. Na blogu 9 wpisów, 70 zdjęć, 0 komentarzy.

8. Szalunki fundamentów.

Dwa dni po chudziaku skręcamy szalunki fundamentów. Mamy deski cięte na wymiar w tartaku, które mają po 20 cm szerokości. Sporo drożej, jednak o niebo szybciej i wygodniej. Tnę na długość z projektu po dwie deski równocześnie i skręcam śrubami 50mm bez pełnego gwintu. Nawet gdy deski są powyginane, to ładnie je dociąga. Ewentualne szczeliny wypełniam pianką. Paliki znalazłem na składzie drewna, które mają jako przekładki. Pełne auto za 20 zł tylko trzeba sobie pozbierać:) Niecały weekend pracy i gotowe.

White
White
White
White
White
Dodaj komentarz

7. Chodziak pod ławy.

Momentami odechciewa się mieszkania w takim sąsiedztwie, no ale co zrobić... bez prądu i wody trzeba działać dalej, sprawa w sądzie o przyłącza może w końcu się wyjaśni, przecież to dopiero rok czekania.

Szalujemy chudziak deskami o szerokości 10 cm. Na całości budynku różnica w projekcie, a tym co wytyczył geodeta wynosi 4 cm na szerokości i długości. Po konsultacjach trzymamy się wymiarów z projektu. Posadowienie ławy wynosi -1,47 m. jednak  w niektórych miejscach są jakieś nasypy. Wybieramy grunt pod chudziak nawet do 40 cm głębokości, jest to czarna ziemia wymieszana z rozkładającymi się gałęziami i innymi śmieciami o zapachu gnoju.
Dzielnie brniemy w błocie, obsypujemy deski  i w tygodniu kończymy szalunki. Zamawiam beton... no i weź tu policz ilość przy tych wykopach.  Ze sporym nadmiarem wychodzi mi 12 kubików i tyle wstępnie zamawiam. Po ostatecznych negocjacjach obcinam metr i zostawiam 11 kubików. Zamawiam wibrator i znajomego do zabawą wibro.

No to lejemy. Przyjeżdża pompogruszka z Pyskowic bo jest najbliżej i z vatem 8% dzięki informacji sprzedawcy. Zaraz po tym jest kolejna z 5,5 kubika. Przy zalewaniu najgłębszych miejsc kończy się pierwsza, a gdzie tam koniec... Drugi kierowca mówi, że zabraknie i tak też się dzieje. Pompa czeka, a ja na szybko liczę ile trzeba. Parę metrowych kroków i z nadmiarem pada na 2,5 kubika. Trzecia gruszka przyjeżdża w parę chwil z betonem i rachunkiem na 800zł :( . Kończę lać pod ławy, a tu znów pusto w gruszce. Zostały do zalania dwie stopy pod słupy przy wejściu. Kierowca uspokaja, że wyrzuci z kosza resztę i starczy. Zostało wiaderko betonu ekstra. Wibrator był jakiś słaby, myślę że to za małą średnica buławy.

White
White
White
White
White
White
White
White
White
White
White
White
White
White
White
White
White
White
Dodaj komentarz

Niedzielna wichura

Przyjeżdżasz sobie rano na działkę w pełni zadowolony, chcący kontynuować prace. Aż tu nagle zauważasz "Nie ma folii na deskach"  - Pewnie wiatr porwał, zbliżasz się a tu taka niespodzianka...

Podobno w nocy tak wiało, że deski zabezpieczone folią przed zamoczeniem -  złapane zszywkami, przykryte dwoma 30 kg paletami na których leżały cegły, pustaki i betoniki nie były "odpowiednio zabezpieczone" ....latały w powietrzu, tak, tak, takie rzeczy tylko u nas po sąsiedzku. Palety wleciały na ogrodzenie i je przegięły. Cegły i betoniki, przelecały nad ogrodzeniem i wybiły tylną szybę w aucie na sąsiedniej działce. Wzywam policję, bo coś zrobić muszę. Na miejscu stwierdzają, ze oni tym się nie zajmują, że ok 3 w nocy była tutaj interwencja i tyle. Mówię, że może jakieś zdjęcia chociaż albo notatka bo sprawa nam śmierdzi jak na sąsiedztwo przystało. Zjawiają się poszkodowani, dowiaduję się, że palety nie przeleciały tylko leżały na płocie. Więc dlaczego są po drugiej stronie? A więc nadgorliwi sąsiedzi próbowali je ściągnąć z niego no i spadły do nich. To by wyjaśniało dlaczego słupek ich płotu jest wygięty u podstawy, zapewne przy próbie zdjęcia palet, któryś śmiałek złapał się go i nie wiedząc, że kupił takie liche ogrodzenie i po prostu go wygiął. Panel wygięty, a na nim ślady błota  w rozstawie nóg, jakieś to wszystko dziwne, jakby ktoś wszedł na nasz teren. Dla porównania, nawet duże drzewa spadające na ogrodzenia w okolicy nie wyginały słupków tylko zrywały panele, mimo że są to stare odrodzenia po 2,5 metra wysokości. Twierdzą również, że policja robiła w nocy zdjęcia:D Jak zwykle krętactwo, na komisariacie mówią, że to właściciel robił zdjęcia. Najpierw, żądano od nas za płot, teraz za jego naprawę, przecież to zdarzenie losowe i nie moje zamierzone działanie,  sprawa zapewne będzie w sądzie, tylko czekam na pozew.

White
White
White
White
White
Dodaj komentarz

6. Wykop pod fundamenty.

Nadchodzi taki dzień, że mając więcej wolnego czasu znajdzie się ochota na aktualizację bloga.

Półtora miesiąca temu w końcu przyjeżdża utęskniona koparka. Wiadome było, że ziemia nie jest tip top, jednak z każdą wybraną łyżką jest coraz gorzej. Gruz, wielkie głazy, masa kamieni i fundamenty na każdym kroku. Woda wycieka z warstwy nasypowej gruzu i nie wsiąka w nieprzepuszczalną glinę. Koparka miejscami zakopuje się do podwozia. Do tego dochodzi wożenie ziemi na tył działki, żeby zasypać mur oporowy i zniwelować tam teren. Przyjeżdża projektant i sieje panikę, że za wcześnie kopiemy, bo to jeszcze zima i zrobi się basen, najlepiej poczekać do pory suchej tj. sierpnia (sic!).  Kierownik stwierdza, żeby dla świętego spokoju przerwać na 2 tygodnie. Kopiemy w piątek i sobotę do południa i robimy przerwę. W międzyczasie w koparce zrywa się siłownik od ładowarki, zapewne był naderwany wcześniej, co widać po pęknięciu, dalej pracuje tylko skarpówką. Do tego zauważam brak powietrza w przednim kole, przebite... omg co teraz - katastrofa. Odkręcamy koło i pakujemy je do osobówki, tak do hondy City wejdzie wszystko. Niecała godzinka gwóźdź wyjęty i załatane koło jest na swoim miejscu.

2 tygodnie później - Pogoda sprzyja, woda nie stoi więc ruszamy dalej. Równamy teren do wbijanym palików, mierzymy 4 metrową łatą. Wcześniej robiliśmy metodą "krzyżem". Na środku domu, w ziemi znajdujemy kanał samochodowy, który równamy do funamentów i zostawiamy. Piątek, sobota i koniec wykopów.  Jeszcze tylko wyjazd po skarpie - pół godziny mielenia w błocie trochę kombinacji i gotowe.  Jest jeszcze czas na szalunek chudziaka.

A tak jeszcze w formie rozrywki. W trakcie podsypywania ziemi pod ogrodzenie, wyskakuje sąsiad i zaczyna robić zdjęcia. Na następny dzień mam telefon od kierownika budowy, że sąsiad zgłosił  do nadzoru budowlanego, bo sypiemy mu na ogrodzenie i coś tam strasznego się dzieje. Kierownik na miejscu dowiaduje się, że po prostu gość chce podnosić podmurówkę. Rano chcemy zastać ekipę od tego ogrodzenia ale nikogo nie ma. Wracamy po pracy, żeby odkopać a tu... dodatkowa podmurówka już jest założona bez widocznych komplikacji.

White
White
White
White
White
White
White
Dodaj komentarz

5. Ogrodzenie na murek oporowy.

Po miesiącu od betonowania muru zmawiam ogrodzenie panelowe Wiśniowskiego w graficie o wysokości 1,73 cm. Słupki stają na wierconych stopach mocowanych do muru metalowymi kotwami.

Efekt końcowy jest bardzo, bardzo zadowalający :)

White
White
White
White
White
White
White
Dodaj komentarz

4.Murek oporowy

Jest już październik i boimy się, że zima zastanie nas na pracach fundamentowych. Rok czasu został zmarnowany, więc bierzemy się chociaż za porządkowanie działki. Po obmierzeniu tyłu wychodzi spory wpadek w stronę prawego rogu ok 1.5m. Bez usypania skarpy na części sąsiada ciężko byłoby postawić ogrodzenie.

Konieczny jest murek oporowy.

Prace wykonujemy wieczorami i w weekendy.  Z powodu ograniczonego czasu rezygnuję z szalunków systemowych, nie chcę również deskować 30 m wykopu. Kupuję 480 szt pustaków szalunkowych Uciechowskiego  24x23x50cm, zbrojenie 8 i 12mm i deski 10cm.

Kopanie ręczne idzie opornie, na lewo sucha glina, twarda jak kamień, a po prawej warstwa nasypowa ziemi, butelek, szmat i wszelkich śmieci, przez co wykop jest  ponad metr głębiej od poziomu przemarzania. Na spód wchodzi schodkowa co 5 metrów ława fundamentowa 40x50cm, szersza nie wejdzie przez drzewo. Co 60 cm z ławy wychodzi w górę pręt "U" do wiązania muru. Na 10 metrach przychodzi dylatacja. Fundament zalewany jest betonem towarowym z pompą. Oczywiście na koniec przy myciu pompy kierowca wjeżdża w ławę drutową domu i udaje, że nie wie co to za deski są wbite w ziemię, trzeba będzie brać geodetę do poprawki.

Ustawianie pustaków byłoby szybkie i przyjemne gdyby nie to, że krzywe to jak..., nawet ponad 1 cm różnicy w wysokości i banany na boki, zapewne zbyt szybko wyciągają je z formy. Nie decydowałbym się na nie po raz kolejny. Pod pustaki wkładane są kliny, mur poziomowany, a i tak wszystko klawiszuje. Pustaki zbroimy dwoma prętami co warstwę i w pionie co 60 cm. Zalewamy betonem z betoniarki po 3 warstwy i wibrujemy.

Ostatnia warstwa pustaków wychodzi tak nierówno, że niezbędny jest wieniec. Zbroimy, szalujemy ciętą na wymiar płytą osb, fazujemy listwą draika i zalewamy jak najmocniejszym betonem z betoniarki z dodatkiem mrozoodpornym, ponieważ temperatury są już na minusie. Całość smarujemy od strony nasypu dysperbitem, później na to przy niwelacji terenu dojdzie folia kubełkowa.

White
White
White
White
White
White
White
White
White
White
White
Dodaj komentarz

3. Wytyczenie budynku

Zaraz po zakupie działki składam wnioski na przyłącza: prąd, woda, gaz. Po pierwszych odpowiedziach przychodzi zwątpienie... woda i kanalizacja w drodze są prywatną własnością właścicieli z pierwszych domów, którzy nie chcą przekazać sieci do PWiK. Sprawa trwa... Wszystko się komplikuje. Oczywiście jest i szantaż przez co do tej pory nie mam zgody na kopanie w drodze prądu. Sprawa założona w sądzie o zwykły zarząd nieruchomością wspólną w kwietniu ciągnie się już 8 miesięcy i końca nie widać.

Po ponad pół roku od wniosków decyduję się na budowę z wodą z beczki i agregatem, ponieważ przepisy się zmieniły i można budować bez zapewnień. Składam pozwolenie na budowę i... czekam. Mija miesiąc-urlopy, drugi miesiąc - kolejne urlopy. Przy okazji wychodzi brak projektu na zagospodarowanie wód opadowych ze zbiornikiem i studnią chłonną. Po prawie 3 miesiącach jest zgoda.

W tydzień załatwiam geodetę i szukam koparki. W sobotę geodeta zbija ławy drutowe, koparka ma być w poniedziałek. Jeszcze w sobotę dzwoni koparkowy, że jednak nie przyjedzie...

 

 

White
White
White
Dodaj komentarz

2. Ogrodzenie tymczasowe

Działka była nieogrodzona i nie planowałem grodzić do wiosny. Wcześniej zamówiłem mały blaszak na czas budowy.

Mimo, że do działki prowadzi prywatna droga, przy której stoją już dwa domy, ktoś zrzucił koparką na nasz teren betonową płytę 1,5x2,5 m. Wiadomo kto, ale weź to udowodnij...

Szybko trzeba było budować ogrodzenie z siatki leśnej, żeby nie było podobnych niespodzianek. Przy okazji uporządkowana została droga przed działką.

White
White
White
White
White
White
Dodaj komentarz

1. Działka

Witam wszystkich w pierwszym wpisie i zapraszam do śledzenia trudów budowy dwulokalowego domu w cynamonie systemem gospodarczym :)

Działka budowlana jeszcze przed zakupem w 2017r. nie wyglądała zbyt atrakcyjnie, jednak jej lokalizacja była dla nas idealna. Warunkiem było wyburzenie murowanego garażu przez właściciela po rozwiązaniu problemów prawnych z nim związanych.

Po kilku miesiącach sprawa się wyjaśniła i w listopadzie podpisaliśmy akt notarialny... wcześniej na działkę wjechał ciężki sprzęt. W drugim dniu zaczął padać deszcz i działka została całkowicie zmasakrowana, ciężko było przez nią przejść.

White
White
White
White
White
White
White
White
Dodaj komentarz

Nowe wpisy na blogach

White
Dołącz do Newslettera ARCHON+

Otrzymuj na bieżąco informacje o nowościach projektowych, wyjątkowych wnętrzach, inspirujących realizacjach oraz atrakcyjnych promocjach.

Messenger  Czat z Doradcą
 12 37 21 900

Dzień dobry,

Czy chcesz, abyśmy oddzwonili do Ciebie za darmo w 28 sekund?