Blog założony przez Izabela.
Projekt: Dom w borówkach 4. Na blogu 51 wpisów, 259 zdjęć, 60 komentarzy.

Finisz elektryki

White
White
White
White
White
White
White
Dodaj komentarz

Finisz elektryki

White
White
White
White
White
White
White
White
Dodaj komentarz

Finisz elektryki

White
White
White
White
White
White
White
White
Dodaj komentarz

Finisz elektryki

White
White
White
White
White
White
White
White
Dodaj komentarz

Zimowy przestój i plany wiosenne

Jesień nie przyniosła niespodzianek, ale zima nas zaskoczyła, bo okazało się, że okna dachowe nie są zamontowane tak dobrze, jak dobrze ocenialiśmy wykonanie naszego dachu w ogóle. No niestety, nachwaliliśmy się, tym bardziej, że ulewy z końca zimy i początku jesieni nie przedarły się do wnętrza ani jedną kroplą. Za to przy roztopach śniegu z lodem, który utkwił na dachu, odkryliśmy na górze kałużę wody. I to nie była skroplina z okna, a regularne kapanie przy ramie okna. Niestety, okazuje się, że przy budowie domu trzeba szkolić się z każdego etapu, w każdej dziedzinie, która składa się na realizację budowlanego marzenia. Może za bardzo zawierzyliśmy fachowcom, może za bardzo odpuściliśmy tu sobie zgłębianie tematu montowania okien dachowych. Wierzyliśmy, że wszystko będzie dobrze. Tym bardziej, że zakupiliśmy okna wyższego typu, porządną membranę i kołnierz. Nie oszczędzaliśmy na tym. Fachowiec stwierdził, że musi wszystkie 3 okna rozebrać i zamontować na nowo, choć nie ma pojęcia, co tam się stało, bo wszystko według niego jest poprawnie. Z oglądania instruktaży FAKRO i rozmowy telefonicznej z producentem wynika, że przy montażu powinien być zastosowany tak zwany zestaw uszczelniający. Ale jeśli nie został on zakupiony, można przy montażu zawinąć membranę i ona z powodzeniem zastąpi ten zestaw, który kosztuje prawie 200 zł/sztuka na okno. Nie wiedzieliśmy o jego istnieniu, nikt przy zakupie okien nam o czymś takim nie powiedział, choć zaproponowano droższe komponenty. Najprawdopodobniej ta membrana nie jest u nas zawinięta i tu tkwi szkopuł. Sprzedający okna tłumaczył nam się, że nie proponował nam tego zestawu, bo - o zgrozo -  wykonawcy nie chcą go kłaść. Zamówiliśmy je teraz i nie będzie nas obchodziło "chcenie bądź niechcenie" wykonawcy". Leje się i już. A ma się nie lać. Także jeśli czytasz ten wpis i jeszcze jesteś przed montażem okien dachowych dobrze radzimy: pamiętaj o zestawie uszczelniającym, by potem nie patrzeć, jak woda leci po tynkach.

INSTRUKCJA FAKRO: https://www.youtube.com/watch?v=J4g-TersxCA

Skończyliśmy już elektrykę. No, prawie. Zostało jeszcze podłączenie kabla pod pochłaniacz w kuchni. I najważniejsze, podłączenie do skrzynki wymienionego kabla. Mąż, chcąc zaoszczędzić, zakupił od kogoś biały kabel, ale jak potem się dowiedział, kable te zwykle są czarne, a przynajmniej powinny mieć specjalne oznaczenie. i dołożył sobie przez to pracy, bo kabel musiał być odkopany, a w tym miejscu z kolei zebrała nam się od czasu jego wkopania dość potężna stera gruzu. Najpierw musieliśmy wywieźć gruz, przynajmniej część, która utrudniała dostęp do kabla.I czekamy na licznik. Ponoć będziemy czekać na niego od podpisania umowy niecały tydzień. I wiosną na tynki.
 

Dodaj komentarz

Okna - zakończenie historii reklamacyjnej

Po pięciu miesiącach od rozpoczęcia procesu reklamacyjnego w firmie Vetrex wymieniono wreszcie porysowane pakiety a potem wymienione-porysowane na właściwe. Tak naprawdę jeden z pakietów nadal ma rysy i jakieś zabrudzenie, ale jest to już słabo dostrzegalne i nie ma co się czepiać. Reszta jest taka, jaka powinna być od początku. Niestety, tak chwaleni przez nas montażyści dali w jednym miejscu ciała, co wyszło dopiero teraz, przy niższych temperaturach. Taśma ściągnęła się na tyle, że powstała przestrzeń między nią a oknem i zwyczajne tam wieje. "Młody " za mocno naciągnął taśmę i spaprał w tym miejscu "ciepły montaż". Panowie mają zajrzeć do nas przy tynkach i zapianować to miejsce, ale zanim to się stanie, poprosimy o kartę techniczną, żeby dowiedzieć się, czy ta piana załatwi sprawę.
Dodaj komentarz

Upragnione choć paskudne

Niekiedy terminy oczekiwania na przyłączenie PGE są takie, że włos się na głowie jeży. Krążą o tych przyłączeniach niemalże legendy. Rok, dwa, trzy lata... My złożyliśmy wniosek w sierpniu 2018, a termin wyznaczono nam na "do 30 lipca 2019". Niby krócej, biorąc pod uwagę opowieści innych inwestorów, ale rok w skali budowy to i tak dużo. Szczególnie, gdy kolejny etap prac to tynki i zwykły agregat już nie pomoże. Na szczęście, jak się okazało, prace nad dokumentami o jakieś 2-3 miesiące przyspiesza mapka do celów projektowych sporządzona przez geodetę. Także kto ma, niech skorzysta. Dzięki temu mamy już skrzynkę. Może u nas sprawa była o tyle prostsza, że dom jest na terenie miasta, a słup jest tuż przed naszym domem. Warto skontaktować się z wykonawcą prac, a potem monitorować przebieg prac w miejskim zakładzie dróg i utrzymania miasta, bo po etapie prac w PGE i u wykonawcy tam mogą utknąć dokumenty. Niestety okazało się, że musieliśmy wymienić kabel ziemny, bo był biały i bez oznaczeń, a te kable są zwykle czarne. Nie było pewności, że kabel jest odpowiedni. Wcześniej jednak trzeba było pozbyć się gruzu, pod którym był kabel. Na szczęście znalazł się chętny na naszą górę gruzu.
White
Dodaj komentarz

Koszty nasze vs kosztorys Archonu na III kwartał 2018

Stan surowy zamknięty:

Minimalne koszty wg Archonu 141 100 zł

Średnie koszty wg Archonu 159 100 zł

Koszty nasze poniesione 112108 zł

W podany nasz koszt nie są wliczone: koszt mapki, tyczenia, opłat dla kierownika. Wliczone jest kopanie fundamentów. Podsumowując, w porównaniu do kosztorysu Archonu, chyba jest nieźle :) Ale im dalej w las, tym gęściej. I to jest straszne!

Wczoraj niemalże trafiliśmy w totka, bo podpisaliśmy umowę z tynkarzem. Bardzo trudno było znaleźć tynkarza: a) który zechce podpisać umowę b) którego efekty prac są naprawdę dobre c) porozmawia z potencjalnym klientem, nie grając przy tym najlepszego z branży d) wydaje się być naprawdę uczciwy i nie obiecuje gruszek na wierzbie e) nie dopatruje się na siłę trudności w realizacji prac (błędy murarzy). Czy szukamy wykonawcy idealnego? Chyba nie. Oczekujemy po prostu rzetelności.

 

Dodaj komentarz

Elektryka i hydraulika cz.4

Elektryka na górze zrobiona, teraz czas na dokończenie prac związanych z elektryką na dole.

Zostało nam jeszcze zabezpieczenie taśm paroprzepuszczalnych na 4 oknach. Ja walczę z gorączką, a mąż korzysta z wolnych dni i dwoi i się i troi, na przemian pracując przy elektryce i przy murowaniu. A jeszcze te okna. Wydawałoby się, że murowanie dawno już za nami, ale skoro zostało nam sporo cegieł (273 szt), to postanowiliśmy położyć jedną warstwę i dzięki temu zyskamy kilka cm ścianki kolankowej. Efekty widać już na poniższych zdjęciach.

Będąc ostatnio na budowie, połatałam pianą Ceresit dziury między pustakami od zewnątrz, tam, gdzie murarzom "dało się mało albo się nie dało" zaprawy. Na szczęście nie były to ogromne uchybienia, ale zawsze. Gdyby ktoś murował dla siebie, dziur by nie porobił. Pozostało jeszcze poutykanie piany tu i ówdzie w szczeliny od wewnątrz. Na pewno piana nie załatwia sprawy, ale zawsze coś, a nie są to duże szczeliny.

Niestety szef z drugiej ekipy tynkarskiej póki co milczy. Nie był zbyt chętny do podpisywania umowy, bo "słowo droższe od pieniędzy". Do tej pory podpisaliśmy umowę i z murarzami, i z dekarzem, nikt nie robił z tego sprawy i nikt nie ucierpiał. Nikomu nie dajemy cyrografu, a umowę, która zabezpiecza interesy obu stron. Czy ktoś, kto przyzwoicie wykonuje swoją pracę, powinien obawiać się podpisywania umowy? Czekamy, może jeszcze odpowie...

Mamy już umowę na realizację przyłączenia prądu i czekamy teraz na zgłoszenie się wykonawcy. Każdemu, kto będzie starał się o przyłączenie, polecamy zgłosić się do PGE ze sporym wyprzedzeniem. Chyba, że ma się mapę do celów projektowych, tak jak my na szczęście mieliśmy, to wtedy bieg sprawy przyspiesza się o jakieś 2 miesiące. Wcześniej mieliśmy na działce prąd, ale w trakcie budowy dachu trzeba było odciąć linię, bo ciągnęła się tuż nad Borówkami i zbyt nisko, by kontynuować prace dekarskie. Od tej pory wszystko robimy za pomocą agregatu Barracuda 2800 3F: moc maksymalna : 2,8 kW, moc znamionowa : 2,5 kW, moc silnika : 6,5 (KM). Jak na agregat za ok. 800 zł sprawuje się całkiem dobrze. Mieliśmy incydent z pęknięciem rury wydechowej i była to ewidentnie wada fabryczna - słaby spaw. Prosiliśmy sąsiadów o użyczenie prądu, ale niestety nikt nie miał odpowiednich zabezpieczeń albo też nie chciał zmieniać bezpieczników. Na szczęście na drodze reklamacyjnej i posiadanej gwarancji sprawę agregatu dało się załatwić i działa jak przed awarią. I tak wciąż jednak nie wiemy, kiedy będziemy mieć przyłączenie, a musimy je mieć wiosną, gdy będziemy chcieli ruszyć z tynkami. Teoretycznie powinni nas przyłączyć do końca stycznia, bo wykonawca ma 5 miesięcy na wykonanie od momentu otrzymania dokumentów z PGE, by nie płacić kary. Tak jest przynajmniej u nas. A jak jest w praktyce, to się okaże

Czekamy też na umowę z gazowni. Póki co cisza, ale z tym aż tak bardzo jeszcze się nie spieszy.

Przed nami też jeszcze podłączenie wody.Teoretycznie mamy wodę na działce, ale jest ona przyłączona do starego budynku. I teraz musimy odciąć stary budynek, podłączyć się od trójnika (mamy, nietypowo, przyłączenie od ulicy razem z sąsiadem) i pociągnąć rury do Borówek, a co ciekawe wodomierz musi pozostać w tym samym miejscu, więc prawdopodobnie w przyszłości będziemy musieli stworzyć dla niego jakąś podziemną kryjówkę.

Jest co robić.

White
White
White
White
White
White
White
White
Dodaj komentarz

Elektryka i hydraulika cz.3

White
White
White
White
White
White
White
White
Dodaj komentarz

Elektryka i hydraulika cz. 2

White
White
White
White
White
White
White
White
Dodaj komentarz

Styropian na podłogi

Wybraliśmy i zakupiliśmy styropian na podłogi. Wybór padł na TERMONIUM PLUS dach podłoga. Tak właściwie konkurencją był tylko Swisspor Lambda 100. Braliśmy jeszcze pod uwagę np. Neotherm i Arbet. Ja szukałam też lokalnego producenta, i jest takowy - Kolgrost, ale charakterystyka styropianu na podłogę odstaje od styropianów Swisspor czy Termonium. Tym bardziej, że chcemy położyć grafitowy. Będę pamiętać o firmie Kolgrost, gdy będziemy szukali styropianów na fasadę. Wybór między Swissporem a Termonium rozstrzygnął się właściwie sam, bo znaleźliśmy na OLX korzystną ofertę w naszej okolicy. Okazało się, że ktoś odsprzedaje pozostałości po swojej budowie, a te "resztki" powinny nam wystarczyć. A tak naprawdę Swisspor Lambda 100 i Termonium Plus mają taką samą lambdę i współczynnik naprężenia ściskającego. I tylko opór cieplny jest tu nieznacznie różniący się, bo Swisspor ma 1,65/3,30 a Termonium 1,60/3,20. Położymy 2 x 5 cm grafitu, a fundamenty były porządnie zrobione i zaizolowane, więc powinno to wystarczyć jak to się mówi "z palcem w nosie".

White
White
Dodaj komentarz

Łazienki - projekt ostateczny

Co u nas słychać?

Nie, nie jesteśmy jeszcze niestety na etapie prac wykończeniowych. Nadal trwa walka z elektryką. Nastąpiła mała zmiana koncepcji, bo mąż chowa kable w ściany. Drążył temat, drążył, i teraz drąży w ścianach i mocuje kable. Dzięki temu przede wszystkim nie będzie widać garbków na ścianach :) a i tynkarze nie będą narzekać, że coś odstaje od ściany. Za jakiś czas zamieszczę zapewne zdjęcia instalacji-widmo, czyli kabli pochowanych  ścianach. Tymczasem okazało się, że nie będziemy współpracować z ekipą tynkarską, na którą liczyliśmy, bo niestety właściciel nie odbierał przez pół miesiąca telefonu, a chcieliśmy umówić się na podpisanie umowy. Teraz czekamy, na drugą ekipę, z którą mamy spotkać się pod koniec września, czyli właściwie w ciągu najbliższych dni. Z ciekawych rzeczy: wiemy już, jak będą wyglądały nasze łazienki, bo projekty są już przepracowane na nowo, a niektóre produkty z wyposażenia już kupiliśmy, korzystając z nadarzających się nam okazji, więc jeśli zajdą jakieś zmiany, to tylko w zakresie tego, czego jeszcze nie mamy.

White
White
White
White
Dodaj komentarz

Hydraulika cd.

Panowie hydraulicy poprawili swoje wyczyny. Nie wszystko, bo mąż i tak wcześniej podkuł strop, by sławne kolanko, które ponoć nie istnieje, zmieściło się w podłodze i by w przyszłości nie wystawało ponad płytki. A panowie poprawili przyłącze do baterii podtynkowej umywalkowej w dolnej łazience i pozakładali końcówki tak jak powinni byli to zrobić już wcześniej.
White
White
White
White
White
White
White
White
Dodaj komentarz

Elektryka i hudraulika cz. 1

W przypadku naszych Borówek wszystkie instalacje będą wykonane przed tynkami, bo nie chcemy, by materiał i praca tynkarzy, a zarazem nasze pieniądze szły w błoto. Na wykonawstwie można sporo zaoszczędzić, a ponieważ Inwestor ma kwalifikacje i trochę doświadczenia w elektryce, to miał urlop z kablami. Wszędzie użył kabli marki ELEKTROKABEL: gniazdkowe 2,5 mm2, oświetleniowe 1,5 mm2, w kuchni 5 x 2,5 mm2. W kuchni będzie płyta indukcyjna i pod nią podłączamy siłę. Oczywiście nie wszystkie kuchnie indykcyjne tego wymagają, ale skoro robimy wszystko od podstaw, to lepiej się zabezpieczyć na większy pobór mocy niż później mieć na przykład problem z wyborem sprzętu AGD. Palniki mogłyby działać, ale z mniejszą mocą. Wszędzie YDYP. Wszystkie kable są porządnej jakości i do tego wsunięte w peszle. W końcu budujemy dla siebie i na lata.

Najtrudniej było rozplanować oświetlenie. To i tak zostało na deser. Rozciągnięte są już wszystkie punkty zasilania, a punkty oświetleniowe są jeszcze w drodze. Ale mamy już rozplanowane, gdzie jaki rodzaj oświetlenia się znajdzie. Ciężko byłoby bez przejrzenia setek stron katalogów, które miałam możliwość wypożyczyć z lokalnego salonu oświetleniowego. Dzięki temu mamy już jakąś ogólną wizję tego, gdzie i jaki typ oświetlenia się znajdzie (lampa wisząca / stojąca / plafon / kinkiet). Przynajmniej dotyczy to całego parteru. Mniej więcej też wiemy, w jakim stylu lamp będziemy szukać. Podobają nam się lampy kolekcji  CRYSTAL Z ZUMALINE, nieco lamp marki NOWODVORSKI i AZZARDO, kinkiety gipsowe CLEONI, oświetlenie zewnętrzne z NOVA LUCE.

Mamy już wybrane włączniki, gniazdka i ramki: SIMON54. W dwóch czy trzech miejscach włączniki będą zgrupowane po 3/4 w ramkach. Dodatkowo w przedpokoju znajdzie się wideofon, a w salonie MODUŁ NET od naszego pieca gazowego ARISTON GENUS ONE SYSTEM 24. Rozważamy jeszcze podłączenie alarmu. Pod rozwagą były też kable do fotowoltaiki, ale przy wielkości naszego domu, jego umiejscowieniu wedle kierunków świata i przewidywanym zużyciu, najmniejszy pakiet fotowoltaiki zwróci się - teoretycznie - po 10 latach. Za dużo dla nas przy inwestycji jakiej musielibyśmy się podjąć.

W naszych Borówkach rośnie też hydraulika. Niestety nie do końca tak jakbyśmy chcieli a wszystko samodzielnie zrobić trudno. Przykładowo, najładniejsze murowanie, które do tej pory widzieliśmy, było wykonane przez pana-nie-murarza i jego teścia. Niestety. Hydraulicy próbują robić bardziej według swojego widzimisię niż według planu naszego, i co najlepsze - rysunków swojego szefa. Widać to na jednym zdjęciu - zamiast podciągnąć rury pod baterię podtynkową, to zakończyli je w miejscu gdzie mogłaby być bateria z umywalki, i to chyba dla krasnoludków. A powyżej jest czarnym sprayem wymalowanego oznaczenie szefa. Będą poprawiać. Wyciągać rury i montować na nowo. Na górze też nie omieszkali zrobić czegoś po swojemu. Podłączenie przy pionie wyszło dość wysoko i tak zostawione spowodowałoby, że kolanko byłoby wyrastałoby ponad okładzinę. W nowym domu, gdzie robi się wszystko od podstaw - niewyobrażalne. Na dodatek panowie twierdzili, że niższe kolanko nie istnieje i "SIĘNIEDA". W pierwszym lepszym markecie takie kolanko leżało, pasło się na półce i krzyczało "weź mnie". Wystarczy podkuć i wstawić ten "nieistniejący" obiekt hydrauliczny. Panom się nie chciało. I będzie poprawka. Aż strach pomyśleć, co jeszcze wymyślą. A na przykład powinni ominąć uzdatniacz i zrobić osobne podłączenie do kuchni. Chcemy chronić zasobnik i całą instalację wraz z bateriami przed kamieniem kotłowym, ale jednocześnie nie odpowiada nam picie wody destylowanej. Tym bardziej, że słyszeliśmy już od znajomych o wpływie takiej przedobrzonej innowacji.


 

White
White
White
White
White
White
White
White
Dodaj komentarz

Zieloni goście na budowie

Wcześniej teren budowy był działką rekreacyjną, w związku z czym pojawiało się tam wiele roślin, a blisko wejścia rosła m.in. juka. Co roku pięknie kwitła Obecnie w tym miejscu jest sterta gruzu. Ale juka odbiła kawałek dalej i wciąż wyrasta na nowo, nie licząc się z niczyim zdaniem. Cóż, akcent zieleni na rozdeptanej i rozjeżdżonej ziemi nam nie przeszkadza, niech sobie rośnie. A dąb z drugiego zdjęcia pojawił się znikąd, bo nie budujemy pod lasem i w okolicy nie ma dębów. Najwyraźniej ptak posilał się u nas żołędziami i jednego u nas zostawił. Ponieważ na działce nie mamy miejsca na dąb, znaleźliśmy mu odpowiedniejsze miejsce, w towarzystwie innych dębów. Będziemy go co jakiś czas odwiedzać. Mamy zatem swoje "borówkowe" drzewo.

White
White
White
Dodaj komentarz

Okna i ich montaż - ponowna ocena

Niestety, ten wpis musiał pojawić się blogu.

Tuż po montażu inwestor czuje radość z zamknięcia budynku, bo inwestycja wreszcie przybiera konkretny kształt - domu. Pojawia się też radość z wybranej okleiny i paradoksalnie - otwierania i zamykania (tak, taka pozornie prosta czynność też może wywołać uśmiech, bo w końcu mogę otworzyć lub zamknąć nie jakieś tam okno, ale SWOJE okno, w SWOIM domu).

Ale chwilę później inwestor baczniej przygląda się poszczególnym partiom okien i odkrywa defekty. Na szybach, na ramach... W naszym przypadku rysy na ramach powstały w czasie transportu oraz montażu. Trójdzielne, największe okno na ramie każdej kwatery miało w tym samym miejscu rysę. Wyglądało to tak jakby powstały przez przesunięcie pasów transportowych. Odkryliśmy też głębokie przetarcie okleiny na ościeżnicy powstałe podczas montażu. No niestety, ale tak od razu tych rzeczy naprawdę się nie widzi, choć później trudno w to uwierzyć, że się ich nie zauważyło.

Ramy nie miały tyle defektów ile szyby. Rysy na ramach, łącznie z przetarciem na ościeżnicy, dało się usunąć. Szef ekipy montażowej przyjechał i za pomocą zestawu reperacyjnego usunął wady. Z szybami sprawa nie jest taka prosta. Producenci nie mają wyśrubowanych norm. Przykładowo, akceptowalna jest zmiana barwna o powierzchni 3 cm2, a w strefie brzegowej szyb zaistnienie rys jest bardziej dopuszczalne.

Spisaliśmy dokładnie wszystkie wady, bez względu na wielkość, i stworzyliśmy plik ze zdjęciami i umiejscowieniem defektów na poszczególnych pakietach. Wszystko jak na dłoni. I czekamy teraz na krok producenta. Jesteśmy dobrej myśli. Wiemy, że proces reklamacyjny może potrwać miesiąc; chcielibyśmy zamknąć temat w max 2 miesiące. Nie będziemy już czekać na efekty postępowania reklamacyjnego i zakryjemy taśmy paroprzepuszczalne klejem.

Załączam przykładowy dokument dotyczący norm defektów w pakietach szybowych oraz kilka naszych niespodzianek.

Podsumowując ilość i wielkość defektów na szybach, nie jest najgorzej, ale do ideału tym szybom zdecydowanie brakuje... Mieliśmy nadzieję, że trafi nam się regionalny Press-Glass, ale dostaliśmy Pilklingtona. Z drugiej strony nie ma pewności, że Press-Glass byłby lepszy, bo akurat nam mogłyby trafić się takie ze znaczną ilością wad... Loteria.

White
White
White
White
White
White
White
White
Dodaj komentarz

Zamknęliśmy się!

Zamknęliśmy się - prawie. Do montażu zostały 4 okna. Ale ponieważ dzisiaj jest 13., to przesądni powiedzieliby, że dobrze się stało. W każdym razie już widać, że dom to dom. Niby kawałek (bądź kawał) szyby z ramą, a tyle zmienia. Wnętrza też już zupełnie inaczej wyglądają, mają wyraźnie określone granice, a w przypadku salonu to nawet ramy. Minął dokładnie rok od początku poszukiwań okien. Najpierw był pierwszy przegląd tego, co jest dostępne na rynku, jakie są trendy i wymagania. Potem były pierwsze wyceny, z projektu. Jednocześnie już powstawała tabela porównawcza parametrów poszczególnych okien. Do tego dołożona została pozycja szacowanych kosztów. Gdy już wiedzieliśmy, czy/w jaki sposób modyfikujemy okna względem projektu, przyszła pora na drugą, konkretną już wycenę. Dzięki tej tabeli stopniowo wyeliminowaliśmy niektórych dostawców. Końcowy wybór rozegrał się między trzema producentami. Na tym etapie parametry były bardzo zbliżone. Wpływ na ten końcowy wybór miała jakość komunikacji z dystrybutorem, klarowność oferty (np. brak konieczności doliczania za 3cią uszczelkę, ukryte zawiasy itp., orzez co kwota nagle rośnie). Jeden z dystrybutorów zaproponował wyższą cenę w promocji niż przed, także trzeba uważać, a wstępne wyceny w takim przypadku pomagają. Ostatecznie wybraliśmy Vetrex v82 w kolorze Winchester. Jedni pytają, czemu nie białe... inni pytają, czemu nie pod kolor dachu... Nie i już. Od początku chcieliśmy jasne drewnopodobne. Zgodnie zresztą z projektem, bo tak nam się podoba i tyle. Białe okna prędzej czy później dostają żółtych przebarwień. A szare kojarzą mi się z przedsiębiorstwami ewentualnie budynkami użyteczności publicznej.

Dylemat - czy dzielić okna tarasowe na kwatery, czy też nie - rozwiązał się właściwie sam, bo mamy dość ciasny teren i ciężko byłoby bezkolizyjnie dostarczyć i zamontować tak duże szklenia. Do tej strony budynku nie ma dojazdu dużym środkiem transportu typu HDS. Dzielenie jednego okna na 2 części, a drugiego na 3 nie byłoby zbyt trafne wizualnie, stąd decyzja o podziale obu na 3 kwatery. Nie jestem tylko przekonana, czy dobrze rozwiązaliśmy otwieranie. Jedno okno jest fixem, bo 4m od niego mamy ogrodzenie, a drugie ma jedno stałe szklenie i ruchomy słupek, z czego jedna kwatera dodatkowo otwiera się uchylnie. Ale, żeby otworzyć kwaterę z prawej strony, najpierw trzeba przekręcić klamkę kwatery lewej. Mam nadzieję, że stół za bardzo nie zastawi nam tych okien.

Z lewej strony okna kuchennego frontowego będzie zlew, i tam okno jest lewe. A płyta kuchenna będzie z lewej strony drugiego okna kuchennego i to okno też jest lewe.

Długo zastanawialiśmy się nad sposobem montażu, tzn. wybrać warstwowy czy też nie. Postanowiliśmy zainwestować w taśmy i ich montaż. W tym roku nie będziemy robili ocieplenia. Po zabezpieczeniu taśm klejem będziemy spokojni o okna. Teoretycznie te taśmy są odporne na uv przez rok, ale panowie z potwierdzili, że lepiej będzie zakryć taśmy klejem do styropianu, by mieć pewność, że nic się nie zdegraduje. I tak też zrobimy. Taśmy z ram już zdjęte, także można cieszyć się już winchesterem. Okno największe jest stałym szkleniem w 3 kwaterach, a okno tarasowe mniejsze ma jedno szklenie stałe (w rogu) i ruchomy słupek. Panowie zamontowali okna, bez wspomnianych 4 szt., w 8 godzin. Aktualizacja 16.08 Już jesteśmy zupełnie zamknięci :) Okna - na co uważać? O ile nie mamy na chwilę obecną żadnych zarzutów wobec montażu, a po rocznym wałkowaniu tematu nie zauważyłam niczego niepokojącego, to z samymi oknami bywa różnie. Ramy bez zarzutu, mocowania, klamki itd. też. Problem pojawia się przy listwach, bo 2 szt. zostały źle docięte, zupełnie jakby cięto nie do wymiaru okna a na oko. To od razu jest to wymiany. Druga sprawa to rysy na szybach - trzeba bardzo dokładnie oglądać szklenia, w różnym świetle. Co prawda, co do zasady wady powinny być widoczne z 2m, ale warto pochodzić z nosem przy szybie, bo to co przed chwilą było niewidoczne, bo chwili widoczne już jest z tych 2m. Czasem to tylko ubrudzenie szyby silikonem, ale u nas niestety w 2 przypadkach szklenia na pewno są do wymiany, a jedno do weryfikacji. I jeszcze jedna rzecz - ramka termiczna, tzw. ciepła ramka. Niekiedy nie są one idealnie spasowane, są jakby na troszkę różnych poziomach. Ponoć, jak we wszystkich sprawach kontroli jakości, jest tu jakaś tolerancja. I łączenie kawałków ramek, bo w jedynym przypadku tak mamy. Nie wiemy, czy to dopuszczalne, jesteśmy w trakcie sprawdzania. Podsumowując, piątka dla panów za montaż, ramy i "okolice" ok (minus za wykończenie, czyli listwy), ale na pakiety szybowe Pilkington trzeba uważać.

White
White
White
White
White
White
White
White
Dodaj komentarz

Ścianki wewnętrzne cd.

Jak widać na ostatnim zdjęciu, łączenie ścian ze stropem zostało już uzupełnione pianą niskoprężną Ceresit.

White
White
White
Dodaj komentarz

Ścianki wewnętrzne cd.

White
White
White
White
White
White
White
White
Dodaj komentarz

Ścianki wewnętrzne

Wreszcie mamy zarys pomieszczeń. Ekipa murarska postawiła ścianki wewnętrzne w dwa dni. Po wymurowaniu ścian zewnętrznych wydawało się, że zostanie nam trochę bloczków. A tymczasem niespodzianka, bo jeszcze ich zabrakło, i to około 100 sztuk. Już nie kupowaliśmy Wienerbergera. To była sobota, więc możliwości zakupowe ograniczone. Tym bardziej, że to gorący towar i obecnie niekoniecznie od ręki. Braki zostały zastąpione Leierem. Taniej, a na ścianki wewnętrzne wystarczy.

No i wreszcie mogliśmy ocenić podmurowane na 3 bloczki okna balkonowe! I stwierdzamy: tak, warto było. Podmurowanie w naszym przypadku nie zabrało wiele światła, a nie będzie dziwnego widoku na chodnik sąsiada i ewentualnych mostków termicznych.

Garderoba jest malutka, ale jak ktoś wychował się w bloku to taka nawet mała garderoba to skarb. Zmieści się cała ścianka regałów. Na etapie wstawiania okien dachowych pojawiło nam się pytanie, czy nie zrezygnować z garderoby na rzecz powiększenia sąsiadującego pokoju, ale ja obroniłam garderobę. A ten pokój i tak jest bombowy. W naszym przypadku jest ładnie doświetlony, i nienasłoneczniony jednocześnie.

Być może troszkę ciemny wyszedł pokój obok sypialni. Zrezygnowaliśmy z okna podwójnego na rzecz pojedynczego, ale moim zdaniem to podwójne wcale by sytuacji zbytnio nie ratowało. W naszym przypadku istotny jest wpływ usytuowania domu. Być może gdy pojawią się tynki i wylewki, a więc gdy podłoga "podniesie" się do góry, a ściany pojaśnieją, też inaczej to będzie wyglądało.

Nie stawialiśmy ścianki między kuchnią a salonem, dzięki czemu przestrzeń jest bardziej otwarta. I jeszcze jedna, drobna zmiana: ścianka wejściowa kotłowni jest wymurowana na równo z kominem.

Obecnie jesteśmy przed montażem okien. Zostały nam jeszcze do przygotowania pod montaż 4 górne otwory. Upał zniechęca do "pracy po pracy" i do tego przy otworach okiennych na wysokości. I tu z tą wysokością jest pewien szkopuł, bo skoro nie mamy betonowych schodów, to musimy teraz na przygotowanie i montaż okien zamontować belkę, która umożliwi dostanie się do lewego okna korytarzowego.

Trzeba przyznać, że choć na zewnątrz słońce pali, na poddaszu wcale nie jest gorąco. I tu chyba plusuje deskowanie.
White
White
White
White
White
White
White
White
Dodaj komentarz

Przygotowanie otworów okiennych - na 10tkę ! ;)

Czekamy na ostatni etap prac murarskich, czyli wykonanie ścianek działowych, a tymczasem przygotowujemy otwory okienne pod montaż okien. Do wyrównania używamy kleju do styropianu Kreisel Lepstyr 210. Przed naniesieniem kleju powierzchnie zostały zagruntowane Uni-Gruntem Atlas, żeby związać ewentualne mleczko. Wcześniej oczywiście zbiliśmy wszystkie murarskie nierówności z zaprawy i zmietliśmy drobiny. Po naniesieniu kleju, łącznie z zakładką 10 cm na ściany (pod taśmy paroszczelne i paroprzepuszczalne, żeby miały do czego się przykleić), jeszcze raz malujemy Uni-Gruntem. Jest przy tym wszystkim sporo zabawy, trwa to dość długo, ale mamy nadzieję, że przy montażu to zaprocentuje i okaże się, że warto było.

 

O samych oknach, czyli o ostatecznym wyborze, napiszę już we wpisie dotyczącym montażu. Teraz mogę tylko dodać , że w skróceniu tabeli okien (wpis ze stycznia) paradoksalnie pomogły nam Targi Interbud w Łodzi. A okno dachowe, po tych deszczach, już można można byłoby umyć ;)

12. sierpnia - wszystkie otwory okienne są przygotowane. Prawie aż żal zakrywać oknami ;)

White
White
White
White
White
White
Dodaj komentarz

Dach nad głową!

Przyjechał transport materiałów na dach - to było uczucie pewnie podobne jak przy wygranej w Totolotka! Tyle, że tutaj trzeba było zapłacić :P Zdecydowaliśmy się na Blachotrapez Talia 7016 Wrinkle Mat Thyssenkrupp. Jeśli ktoś czytał wcześniejsze wpisy, to wie, że optowaliśmy początkowo za brązem. Po licznych wycieczkach rowerowo-dachoznawczych stwierdziliśmy, że brąz jest bardziej podatny na zmianę światła, tzn. w różnym świetle wygląda albo na bardziej czerwonawy, szaro-brązowy albo czekoladowy, a do są jeszcze dwa podobne do siebie odcienie brązu. Ta niepewność i chęć zachowania kontrastu między oknami a dachem popchnęła nas ku grafitowi 7016. Wiedziałam, że kolor próbki blachy może nieznacznie różnić się od blachy docelowej, ale w tym przypadku ta kolorystyka była wręcz identyczna z próbką. Okna Fakro U5, do łazienki oczywiście plastik. Wybraliśmy membranę średniej grubości z dostępnych w ofercie Corotop, czyli trójwarstwową, na pełne deskowanie - Corotop ULTRA 220.

Dekarz zaskoczył mnie pytaniem o wykończenie boczne dachu. Kiedyś robiło się je na kopertę, ale obecnie tendencja jest taka, by robić dwie zakładki z blachy. Wolimy minimalizm i nawiązania do natury, dlatego geometryczną kopertę odrzuciłam od razu.

Ekipa zaczęła pokrywać dach blachą od strony działki. Grafitowe poszycie modułami Talii urosło tak szybko jak deskowanie, zupełnie jak grzyby po deszczu. Sześcioosobowa ekipa z szefem na czele pracowała bardzo sprawnie. Tego samego dnia zamontowali też rynny. Okna zostawili na następny dzień. Mąż zdziwił się sposobem wyprofilowania rynny, ale postanowiłam go uspokoić instrukcjami z Internetu, bo kojarzyłam, że taki sposób montażu jest jak najbardziej poprawny. Spadek rynny w kierunku leja powinien wynosić 0,3% (3 cm na 10 m), w związku z czym, jeśli borówkowy dach ma jest na 10.40m, to siłą rzeczy, na środku dachu rynna jest lekko wybrzuszona w górę. Na pierwszy rzut oka nie jest to widoczne i później na pewno nikt nie będzie na to zwracał uwagi. Rynny są plastykowe, bo jak stwierdziliśmy - nikt nie będzie się z rynnami bił. Komin postanowiliśmy oblachować. Klinkier jest dość kosztowny, a poza tym blacha wydaje się prostsza w późniejszym utrzymaniu.

Kominy są standardowe, z wkładem ceramicznym. Nie decydowaliśmy się ani na Scheidela ani na Hocha, poszczególne elementy kupiliśmy osobno, w lokalnej wytwórni. Wyszło taniej, i wcale nie źle. Murarze postawili kominy zupełnie przyzwoicie (choć jeszcze jesteśmy przed odbiorem kominiarskim, więc na 100% pewności jeszcze chwilkę trzeba zaczekać). W jednym miejscu komin styka się ze stropem, ale kierownik powiedział, by się tym nie martwić.

Po zadeskowaniu więźby komin wydawał się strasznie wysoki. Po oblachowaniu desek nie jest już takim kolosem. Zakładałam, że komin będzie obrobiony panelami w poziomie, także realizacja troszkę mnie zaskoczyła. Nawet nie pomyślałam, że może być inaczej. Ale ostatecznie może to i dobrze, bo na poziomych panelach na pewno łatwiej zbiera się woda, bród, a co za tym idzie rośnie korozja.

Okna dachowe oznaczyliśmy na wysokości 25 cm, czyli możliwie niskiej, dla nas wygodnej. Balkonowych okien nie będzie. Gdy murarze wrócą wykonać ścianki działowe, podmurują nam te dwa okna na wysokość 3 bloczków i 1 cegły. To wystarczająco, by pod oknem można było postawić np. biurko.

Trzeci tydzień czerwca był wietrzny i pochmurny. W dniu, kiedy ekipa wykonała nam oblachowanie połowy dachu, zapowiadano trąby powietrzne, więc po ich pracy sprzątaliśmy wszystko, co się dało, a co mógł unieść dość silny wiatr. Dodatkowo zabezpieczyliśmy przygotowane do montażu blachy, na poddaszu sprzątnęliśmy pod jedną ścianę deski. I to w ostatniej chwili, bo zaraz potem zaczęło mocno padać i zerwał się silny wiatr, a na działce mieliśmy coś w rodzaj małej burzy piaskowej.

Drugą część dachu (27.06) ekipa przykryła blachą w jeden dzień. Wstawili też okna i wyłaz dachowy. Całość praca, czyli więźba, deskowanie, pokrycie i obróbka wraz z montażem okien i orynnowania zajęła ekipie tydzień. Gdy tak zastanawiam się nad naszym wyborem wykonawców, to stwierdzam, że to dość dziwna historia. Oczywiście, wybór zależał od oceny spotkania z fachowcem i także oferty, ale tak się składa, że i tak wybraliśmy murarza, który sam do nas trafił, a dekarz można powiedzieć też sam do mnie przyszedł, pół roku wcześniej, choć sprawa nie dotyczyła dachu. Jak na razie te wybory potwierdzają regułę, że pierwszy wybór- najlepszy.

EDIT 06.07.2018 - Jak to czasem bywa, niektóre rzeczy zauważa się po czasie. Tym razem nic złego. Znajomy zwrócił uwagę na to, że nasz dach jest nieco inaczej wykończony. W większości dachów wiatrówka (dla jeszcze niezorientowanych - zakończenie boczne, które jest poprowadzone od boku i, dotychczas, zaginane na blachę) jest zagięta na blasze, a u nas stoi na sztorc. Jak się dowiedzieliśmy, jest to nowy trend. Teraz pod wiatrówką formuje się rynienkę, a samej wiatrówki nie zagina na blachę. Ma to za zadanie chronić materiał przed wciskającą się pod blachę wodą, liśćmi i wszelkimi zabrudzeniami, które mogą prowadzić do korozji. Nie ma zagięcia, nie ma dziury = nie ma wody. Przyszłość pokaże, czy nowy trend jest rzeczywiście dobry.

ADAMEX Wojciech Adamek Biała - USŁUGI DEKARSKIE - polecam.

White
White
White
White
Dodaj komentarz

Więźba

Dwa tygodnie temu przyjechał do nas z tartaku ELTRAK - Łęki Szlacheckie materiał na więźbę. Mieliśmy niezbyt przyjemną niespodziankę, bo samochód był bez HDS-a, w związku z czym materiał, w tym bele 16-tki i 18-tki trzeba było rozładować ręcznie, a drewno nie było jeszcze do końca wysuszone. Na szczęście pomógł dostawca, a u sąsiada pracowała ekipa przy tynkach i panowie też zgodzili się pomóc.

Drewno zostało pomalowane środkiem Bochemit QB Profi ("grzybobójczy i owadobójczy koncentrat do długotrwałej ochrony drewna wewnątrz i na zewnątrz przed pleśnią, grzybami i niszczącymi drewno owadami", klasa użytkowania 3 (na zewnątrz) - 10 lat, następnie kontrola stanu ochrony w dwuletnich interwałach; cyt. www.bochemie.pl).

W zeszłym tygodniu ekipa dekarska współpracująca z Blachotrapezem zabrała się do wykonania więźby. Poszło im całkiem sprawnie, w jeden dzień postawili stelaż, z efektów ich prac jesteśmy zadowoleni. Wisienką na torcie wykonania tego stelaża było to, że panowie w centralną część konstrukcji wstawili belkę opisaną naszym nazwiskiem. Zapewne to czysty przypadek, ale był to fajny widok.

Dziś murarze mają dokończyć szczyty, później zabiorą się za kominy, położą Termoton między szczyty a więźbę, a za dwa tygodnie wróci dekarz.

Zdecydowaliśmy się na wymurowanie w oknach balkonowych od strony salonu dwóch dodatkowych bloczków, by skrócić je do wysokości okien dolnych. Te dwa bloczki nie powinny zabrać zbyt wiele światła (w pokoju naprzeciwko sypialni zostawiamy okno dachowe), a unikniemy mostków cieplnych i pokój będzie bardziej ustawny.


 

White
White
White
White
White
White
Dodaj komentarz

Strop i wieniec

Deski już zdjęte, także możemy oglądać efekt zalewania stropu od spodu. Po wyczyscmzczeniu i zaimpregnowaniu Bochemitem deski zostaną wykorzystane na dachu. Poddasze wymurowane. Zdecydowaliśmy sie pozostawić okna wymiarami zgodne z projektem. Obawialiśmy się, że ich skrócenie uszczupliłoby ilość docierającego do pokoju światła. Ostatecznie tak też chyba będzie lepiej wizualnie. A nie dałoby się ich jednocześnie skrócić i poszerzyć bez zaburzenia symetrii okien górnych względem dolnych. Przy tym przesunięcie 140x140 jest w zasadzie nawet niemożliwe z racji skosów. Ścianka kolankowa powstała zgodnie z projektem. Naszym zdabiem taka wystarczy. Szczególnie, że oboje nie jesteśmy wysocy. Wieniec został wylany. Mury wreszcie przybrały kształt domu. Stemple zdjęte, będziemy próbowali je sprzedać. Zatem teraz czyścimy, impregnujemy deski i czekamy aż beton się utwardzi, by mógł rozpocząć prace dekarz i dokończyć dzieła mogli murarze (kominy, ścianki wewnętrzne).
White
White
White
White
Dodaj komentarz

Strop

20. kwietnia zalaliśmy strop!

Aktualnie czekamy na więźbę (4,68 m3). Zdecydowaliśmy się zaimpregnować ją sami, gdyż nie wierzymy w jakość "zielonej impregnacji". W instrukcji Kuprafung, czyli środka do impregnacji, zastrzega się, że drewno nie powinno mieć mniej niż 25% objętości przed impregnacją. Tymczasem tartak sprzedaje drewno do wysuszenia, impregnowane. Logicznie nam to się nie zgadza, ale już nie wnikaliśmy w szczegóły. Z góry założyliśmy, że będziemy impregnować własnoręcznie. Przyjęliśmy, że kupimy Bochemit, polecany zresztą przez naszego dekarza.
 

White
White
White
White
White
Dodaj komentarz

Wielkanocny żart - Życzymy zdrowych Świąt!

- A mamy borówki do koszyczka? - Tak, mamy borówki. Na działce.
Dodaj komentarz

Mamy ściany parteru

W dwa dni powstały ściany parteru naszej Borówki. Akurat wstrzeliliśmy się w okienko pogodowe, w którym było wiosennie. Do zaprawy poszedł plastyfikator na -8 stopni, ale nawet przy aktualnym ataku zimy nie ma -8. Zaprawa ładnie i szybko wiązała, także wszystko jest w porządku. Panowie się postarali. Pracowali szybko, a przy tym dobrze. Jak mąż powiedział, "ściany nawet ładnie pion trzymają" :-) Oby tak dalej. Był epizod przesunięcia okna przy schodach (w projekcie drzwi), ale po mojej interwencji otwór wrócił na miejsce projektowane. Mąż w lewo, ja w prawo. Ale ja myślę, że w tym przypadku odległości projektowe są naprawdę najlepsze. Panowie zaczęli już szalować. Czekamy aż zima troszkę odpuści.

 

White
White
White
White
White
Dodaj komentarz

Czy wnętrza są ustawne - łazienka dolna cz. 2

Wiemy już ze 100 proc pewnością, jaką będziemy mieć w łazience dolnej umywalkę, gdyż najzupełniej w świecie tak się zdarzyło, że już ją mamy... Czysty przypadek, ale szczęśliwy, bo skorzystaliśmy z okazji i "parę" złotych zostało w kieszeni. Nie był to planowany zakup, ale aż grzech było nie skorzystać. Oczywiście nie ma pewności, że ta umywalka się w rzeczywistości zmieści się na szerokość. Według projektu tak właśnie powinno być. Jeśli nie, trudno, sprzedamy ją i kupimy inną. Mam nadzieję, że nie będzie konieczności, bo już się do niej przywiązałam :)

White
White
White
White
White
Dodaj komentarz

Czy wnętrza są ustawne - salon cz. 3

Ponieważ wciąż brnę w tematach okiennych (mam wrażenie, że jak w ruchomych bagnach), zdecydowałam na szybko zmodyfikować wizualizację o okna 3-kwaterowe i umieszczenie przy schodach okna o rozmiarach okien kuchennych. Może komuś pomoże to w podjęciu decyzji o podziałach kwater okiennych, ewentualnie na temat ich rozmiarów.

Wybaczcie lewitujące poduszki :)

White
White
White
White
White
White
White
Dodaj komentarz

Czy wnętrza są ustawne - salon cz. 2

Jeszcze kilka zdjęć z mojego majstrowania przy wizualizacji salonu.

White
White
White
White
White
White
White
Dodaj komentarz

Czy wnętrza są ustawne? - salon cz. 1

Komentarz zostawiony przez Panią Kasię pod jednym z moich postów przypomniał mi, że jeszcze nie wstawiłam na bloga zdjęć z wizualizacji salonu. Przy okazji przypominam, że to tylko przymiarki, i choć zastosowałam się do wymiarów projektowych, to życie pokaże swoje, więc nie można traktować tych zdjęć jako wykładni stanu faktycznego, tym bardziej, że nawet jeszcze mury nie stanęły :) Wciąż czekamy na +5 stopni.

PS: Wejście na schody będzie od salonu, nie ze ściany. Nie mamy nadprzyrodzonych mocy, po prostu nie chciało mi się bawić w konstruowanie schodów lub szukać odpowiedniego pliku i wzięłam takie jakie były w programie :)

White
White
White
White
White
White
Dodaj komentarz

Kiedy ruszymy ze ścianami?

Ze ścianami ruszymy, gdy temperatura będzie wynosiła +5. Murarz naciskał, by już zaczynać. Wiadomo - to w jego interesie. Ale niekoniecznie w naszym. W poradniku Wienerbergera jasno jest napisane, żeby murować przy +5. Nie chcemy potem widzieć spękań na ścianach. Nie po to inwestujemy w materiał.

White
Dodaj komentarz

Wybór blachodachówki - coraz bliżej...

Wyeliminowaliśmy już część blachodachówek z naszej tabeli dzięki wycieczce po lokalnych punktach dystrybucji. Obejrzeliśmy materiały z bliska, zrezygnowaliśmy z kilku wzorów. Porozmawialiśmy z dekarzem i on też doradził coś od siebie. Do tego oczywiście masa czasu spędzona w Internecie. I gdy zebraliśmy to wszystko, tabelka zrobiła się krótsza. Niemniej jednak nadal zostawiamy sobie furtkę wyboru między kilkoma producentami.

White
Dodaj komentarz

Dylematów okiennych ciąg dalszy

Po wizycie u różnych dystrybutorów i porównaniu ofert dot. okien (piękna, excelowska tabela, która czeka na analizę) teraz mam bałagan w głowie odnośnie samego montażu. Widzę, że są 2 szkoły. Jedni twierdzą, że taśmy, a nawet i ogólnie ciepły montaż, jak i kryte zawiasy i ciepła ramka to w dużym stopniu bujda i wydatek. A inni twierdzą, że kryte zawiasy, ciepła ramka to dobro cywilizacyjne, taśmy są zbyteczne (jeśli już, to warto tylko dać narożnikową), a pod okna system ociepleniowy czyt. profile (np. Metal-Plast, Wiesław Sokołowski). No i jak tu się w tym wszystkim odnaleźć? Szukam informacji, proszę o rady na forum... z czasem coś z tego wyniknie...

28. stycznia

Mam już swoje typy. Tabelka niebawem ostatecznie się zawęzi, póki co jeszcze bawię się w kolory. Ale już widzę różnice między profilami, widzę słabsze i mocniejsze punkty poszczególnych okien, no i ceny - zebrałam oferty. Oczywiście, ceny są promocyjne z uwagi na początek roku i - jeszcze - obowiązujące obniżki, ale wiem, o ile procent kwoty pójdą w w górę.

Coraz bardziej przekonuję się do tego, że montaż nie musi być "ciepły", montaż musi być dobry. Błędny "ciepły" montaż to "zły montaż. Teraz zatem będę szukać informacji o konkretnych ekipach montażowych, co pomoże ostatecznie wybrać okna.
 

Oczywiście, można byłoby dorzucić do tabelki jeszcze kilka parametrów, ale jeśli komuś w tej postaci będzie pomocna, to czemu nie...

1. lutego

I nastąpiła aktualizacja tabelki...

White
White
White
Dodaj komentarz

Czy wnętrza są ustawne - sypialnia

Zrobiłam wizualizację sypialni, by zobaczyć, jak może się zmieścić okno ok. 150x150 i co z tym fantem zrobić.

Przypominam, że wizualizacje wnętrz wykonane są przeze mnie, na nasze potrzeby, stanowią poglądowe odzwierciedlenie wnętrz z projektu, z zachowaniem wymiarów projektowanych, ale zdjęć tych nie można traktować jako projektów wnętrz.

White
White
White
White
White
White
White
Dodaj komentarz

Okna i pokrycie dachu - wybór

Podzieliliśmy się tematami. Mąż załatwia materiały na ściany, strop, ja rozpoczęłam wstępne rozeznanie co do dachu, a potem i okien. Pytań i wątpliwości jest sporo, ale nie mało też jest już zebranych informacji. Mamy też pierwsze wyceny. Nie chciałam, by wszystko zostawało na ostatnią chwilę, bo im dalej w las tym ciężej.

Bez względu na rodzaj pokrycia dachowego, będziemy mieć pełne deskowanie. Będzie ciszej i stabilniej. W projekcie jest dachówka Creaton, na wizualizacji najprawdopodobniej Smart. Niektórzy mówią, że cena dachu z dachówki nie będzie się wcale znaczenie różniła od pokrycia z blachodachówki. Oczywiście, zależy na ile jest dla kogoś istotna różnica sięgająca kilku tysięcy. Nawet jeśli będą to dwa tysiące. A nie chcemy sięgać po gorszą, tańszą blachodachówkę (i absolutnie nie mam tu na myśli, że ta słabsza to Creaton), wolimy w takim przypadku lepszą blachę. Na ten moment podoba nam się wzór Talia z Blachotrapezu. Po obejrzeniu różnych blach, różnych wzorów w punktach sprzedaży jak i na gotowych dachach, uznaliśmy, że coś takiego jak Talia będzie odpowiednie. Bliskie wizualizacji Archonu - również delikatne, bez wysokiego przetłoczenia, w sam raz na nieduży dach. Przed nami jeszcze refleksja na temat powłoki i gwarancji. Jeśli faktycznie zostaniemy przy Balchotrapezie, raczej nie sięgniemy po Colorcoat HPS TATA Steel, biorąc pod uwagę, że w gwarancji jest napisane, że blacha nie powinna być wystawiona na dłuższą ekspozycję pow. 60 stopni. Wydaje się to absurdalne. Choć akurat jej odporność na zarysowania wydaje się ciekawa. Wybierzemy Pladur Wrinkle bądź Ice Crystal. Wizualnie atrakcyjniejszy jest Pladur. Kolor raczej 8019 niż 8017, gdyż ten pierwszy trochę wpada w czerwień. Szczegółową analizę powłok, również tą namacalną na otrzymanych próbkach, zostawiam mężowi. Kto wie, może jeszcze sięgnie po blachę Plannja...

Co do okien to historia jest bardziej skomplikowana. Okazuje się, że nie można zrealizować okien tarasowych w takiej postaci jak to jest w projekcie. Dla nas temat takich dużych okien to zupełna nowość, a nie przyszło nam do głowy, by wcześniej to sprawdzić. Okno tarasowe boczne realizowane w takim wymiarze powinno mieć grubszą szybę, co podnosi koszt montażu i ewentualnej wymiany szyby w przyszłości w przypadku jej uszkodzenia. Drugie okno tarasowe zupełnie nie może być wykonane w projektowanej wersji. Albo trzeba zrobić HST bądź PSK, w każdym razie przesuwne. Bardzo atrakcyjne. Ale: koszty, koszty. Albo też zrobić 3-komorowe: jedna komora stała, a dwie pozostałe uchylno-rozwierne z ruchomym słupkiem, dzięki czemu otrzymujemy spore wejście. Jeśli 3-komorowe, to powstaje pytanie, czy nie trzeba zrobić tego drugiego okna tarasowego jako trójdzielnego, żeby zachować symetrię. Ale wtedy z kolei jest sporo ram, ograniczających dopływ światła. Drzwi na ogród robić nie zamierzamy. Myślimy o pomniejszeniu otworu tak, by zrobić okno wielkości kuchennego. Zastanawiam się jednak, czy to okno nie będzie wyglądało w salonie śmiesznie przy pobliskim tarasowym. Nie robimy balkonu, bo nie ma sensu zaglądać sąsiadowi w okna. Okna balkonowe skrócimy i zrobimy ok. 150x150, ale tu też pojawia się pytanie o podział okien: jednokomorowe czy dwukomorowe? Jednokomorowe jest cięższe, tym bardziej przy obecnie wymaganych 3-szybowcach. Poza tym na jego otworzenie potrzeba więcej przestrzeni. Okna po drugiej stronie domu zostają takie jak w projekcie.

Kwestie: 2 czy 3-uszczelki, zawiasy ukryte czy zwykłe, ramka ciepła bądź nie, bardzo mieszają w głowach, a tak naprawdę dochodzimy do wniosku, że przy oknach 3-szybowych nie mają one wielkiego wpływu na parametry okien (nie można powiedzieć, by nie miały wcale). Tym bardziej, że te parametry są inne dla każdego okna, zależnie od jego gabarytów. I tak, w przypadku małych okien: w kotłowni i w łazience osiągnięcie wymaganego parametru może być trudne, szczególnie, jeśli program producenta wykazuje 2-cyfrową wartość po przecinku (kto jest na czasie z tematem, wie, o którego producenta może chodzić). O wiele bardziej istotne będzie dla nas podjęcie decyzji, czy dzielić okna na komory czy nie, bo to ma znaczenie nie tylko dla ilości światła w pomieszczeniu, ale i dla przepuszczalności ciepła. Mniej szyby, a więcej ram - przepuszczanie większe. Analiza plusów i minusów proponowanych rozwiązań jeszcze przed nami. Tak samo jak kwestia zwykły/ciepły montaż.

 

 

White
Dodaj komentarz

Czy wnętrza są ustawne - kuchnia cz. 2

White
White
White
White
White
White
White
Dodaj komentarz

Czy wnętrza są ustawne? - kuchnia cz.1

Mam nadzieję, że lodówka mieści się w rzeczywistości w tej kuchni tak jak w projekcie jak i w mojej wizualizacji, bo jeśli nie to koncepcja tej kuchni leży w gruzach. Jak dla mnie trzeba by było pozbyć się okna bocznego. To jest zawsze jakaś opcja i wiem, że niektórzy inwestorzy to rozważają, ale obawiam się, że u nas pomieszczenia nie będą na tyle mocno doświetlone, by jeszcze likwidować to okno. Poza tym ilość szafek, jaką można w tej kuchni zmieścić wcale nie wydaje mi się aż tak skromna, by trzeba było na ich korzyść rezygnować z jednego okna. Z pewnością nasza kuchnia nie będzie wyglądała tak, jak na tych zdjęciach. Nie znam się na projektowaniu mebli kuchennych, więc to wszystko jest takie "mniej-więcej". Ale to wystarczy, by zobaczyć, że raczej nie chcę powiększać okna kuchennego frontowego. Jeśli zostają dwa, to myślę, że nie ma takiej potrzeby. Co innego, gdyby rezygnować z bocznego. Jednak w podstawowym wariancie szkoda miejsca na ewentualne szafki czy półki z lewej. Co do zlewu, być może zostawimy go tak jak jest to zrobione w projekcie. O tym już chyba pisałam. Ewentualnie zostanie nieznacznie przesunięty w lewo, tj. do ściany frontowej. Od mebli do mebli powinno być ok 155 cm, więc nie aż tak dużo, by przejście od kuchenki do zlewu i nazad było kłopotliwe. Pewnie łatwiej będzie podjąć decyzję, gdy pojawią się ściany.

White
White
White
White
White
White
Dodaj komentarz

Kanalizacja

Okazało się, że na telefonie mam jeszcze zdjęcia sprzed zalania betonem, ładnie widać kanalizację. W pierwszym momencie po ujrzeniu rozłożonej kanalizy troszeczkę się przestraszyłam, bo myślałam o przeniesieniu zlewu, a rury zostały pociągnięte według projektu. Mąż zapomniał. To nie oznacza jeszcze, że zlew musi tam zostać, można przeciągnąć go w lewo i pod okno. Niemniej jednak to są zawsze dodatkowe rury, zagięcia, a więc ryzyko, że spadki i przepustowość nie będzie taka jakby się chciało. Ale coraz bardziej przekonuję się do wersji projektowej, więc może wcale nie będziemy zmieniać.
White
White
White
Dodaj komentarz

Prawie startujemy

Przyjechał dzisiaj materiał na ściany! Pierwsza dostawa. Wienerberger P+W klasa A. Obejrzeliśmy, czy rzeczywiście jest A. Spękań nie widać. Mamy też już stemple. Całe 200 szt 3-metrowych stempli. Murarz chciałby się już rzucić w wir pracy u nas, ale musimy ostudzić jego zapał. Temperatura jest za niska, a nam się nie pali. Na pewno nie po to, by zaprawa miała pękać. Kierownik przyznał rację. Powiedział, by się wstrzymać. Plastyfikatory i inne dodatki bezpieczniej zostawić w hurtowni. A tymczasem... mamy prywatne lodowisko :)

White
White
White
White
White
Dodaj komentarz

Czy wnętrza są ustawne? - łazienka górna

W łazience dolnej nie ma jak zaszaleć, ale góra - choć z pozoru nieustawna - daje większe pole do popisu. Wersja z projektu nie do końca do mnie przemawia, dlatego próbowałam rozłożyć wyposażenie na różne możliwe sposoby. Druga sprawa, że na pewno będziemy mieć dylemat, czy zrobić wannę i prysznic, czy może jednak tylko prysznic lub tylko wannę. Jedno z nas jest zwolennikiem wanny, drugie prysznica. Prysznic będzie na dole, a wanna się przydaje na przykład, gdy bolą plecy.

Żeby dolać oliwy do ognia, zrobiłam jeszcze wersję z wanną wolnostojącą :)

W każdym razie do tych wyborów jeszcze daleko. Tym bardziej, że wykończenie góry najprawdopodobniej zostawimy na później.

White
Dodaj komentarz

Czy wnętrza są ustawne? - łazienka dolna

Nim zdecydowaliśmy się na wybór Borówek, niezliczoną ilość razy odmierzałam wymiary z kilku upatrzonych projektów na podłodze naszego blokowego pokoju. Było odmierzanie kuchni, łazienek, salonu... wszystko po kolei. Dom w borówkach 4 nas zauroczył, ale zauroczenie wizualizacją projektową i analiza rysunków to mało. Gdy rozwijanie miarki na podłodze przestało mi wystarczyć, sięgnęłam po laptopa.

Bynajmniej nie chodziło mi o wymuskane projekty. Wizualizacje miały nam pomóc w podjęciu ostatecznej decyzji co do wyboru projektu. Na późniejszym etapie miały być wskazówką do wprowadzenia ewentualnych zmian w projekcie. Materiałem pomocniczym. I z tą myślą je tworzyłam. Nie przykładałam uwagi do wszystkich detali, nie dbałam o nadmierną dokładność blatów, zabudów czy wnęk, bo to wszystko może się przecież zmienić w trakcie budowy. Chodziło o to, by zobaczyć, co i w jaki sposób można w danej przestrzeni ulokować. Po za tym mogłabym mnożyć pomysły i bez końca tworzyć nowe wersje. A nie w tym rzecz. Nie należy zatem traktować tych zdjęć jako profesjonalnych projektów, a jedynie jako pomocnicze wizualizacje.

Przede wszystkim chodziło o odpowiedź na pytanie: Czy wnętrza są (według nas i dla nas) ustawne?

White
White
White
White
White
White
White
White
Dodaj komentarz

Ocieplenie fundamentów - listopad

O ile murowanie poszło szybko i ładnie, to przy ociepleniu panowie murarze się nie popisali.

Za radą znajomego inżyniera budowy i rozeznaniu się w temacie, zdecydowaliśmy się na Steinodur PSN i montaż na pianę. Murarze zapewnili, że kleili już pianą i potrafią na pianę kleić. Niestety, ale bardziej myśleli, że potrafią niż potrafili. Raz, że im się spieszyło, by zrobić całość jednego dnia, a dwa, że wcześniej kleili na klej i nawet nie przeczytali etykiety na pianie. Nie odczekali na rozprężenie piany, tylko od razu dokładali steinodur. Nie było nas na miejscu w trakcie ich pracy. Wtedy mogło wyglądać to dobrze, ale gdy piana zaczęła się rozprężać, do wieczora zrobiły się fale Dunaju. Gdy o zmroku pojechaliśmy obejrzeć efekty prac, zatkało nas. Potem była złość i zastanawianie się, co z tym fantem zrobić.

Na szczęście szef murarzy przyjął wszystko na barki i powiedział, że wszystko poprawią. W efekcie steinodur był zdejmowany, czyszczony i kładziony jeszcze raz.

White
White
White
White
White
Dodaj komentarz

Ścianka fundamentowa - październik

Przyszedł czas na pierwsze zetknięcie z systemem zleconym. Poszukiwanie murarzy nie było najłatwiejsze, bo albo zajęci, albo poszukujący łatwego zarobku na małym domu i mało zorientowanych w temacie inwestorach. Dom może i mały, ale inwestorzy musieliby być naprawdę nierozgarnięci lub zdesperowani, gdyby zgodzić się na sposób obliczenia opłaty proponowany przez jednego z murarzy...

W każdym razie znaleźliśmy w końcu swoją ekipę.
 

* bloczki kupione w Gorzędowie, gm. Kamieńsk
White
White
White
White
White
White
White
White
Dodaj komentarz

Wylanie fundamentów i dysperbit - wrzesień

Działka jest nieduża i martwiliśmy się o przestrzeń roboczą i miejsce do czyszczenia gruchy. Na szczęście nie było tak źle.

Beton B20. Dostaliśmy dobrą cenę i kuliśmy żelazo póki gorące. Podczas zalewania padał deszcz, ale to nawet dobrze. Beton pięknie wiązał. Wyszło fajnie.

Nim przyszły pierwsze chłody, zabraliśmy się z mężem za malowanie Dysperbexem. On szczotkował doły, ja górę. Niby ot takie machanie szczotą po murze 3 razy, a mój staw skokowy przypomniał sobie o kontuzji.

White
White
White
White
White
Dodaj komentarz

Szalowanie i zbrojenie - sierpień

Najgorsze było zbrojenie, szczególnie zważywszy na to, że przypadło na upalne dni. System gospodarczy na tym etapie w 100%. Opłaciło się, bo choć trochę to trwało i kosztowało mnóstwo sił przede wszystkim panów z rodziny, było zrobione starannie, a nie na chybcika. A to przecież bardzo ważny etap budowy. Ja cięłam druty do wiązania zbrojenia, pomagałam układać zbrojenie i sprzątałam kamienie. Kamienie, kamienie... wciąż wychodziły kamienie.

White
White
White
White
White
White
White
White
Dodaj komentarz

Wizyta geodety i pierwsze wykopy, czyli "szufelen" - czerwiec-sierpień

Przyszedł czas na pracę geodety, zawieszenie tablicy i pierwsze prace ziemne.

Tablicą nie będziemy się chwalić, bo wbrew panującej tendencji nie tylko ją powiesiliśmy (i to w widocznym miejscu), ale i wypełniliśmy danymi.

W ferworze walki z chwastami, wycinaniu drzewek mąż chwycił za łopatę i stwierdził, że wykopie tyle, ile będzie w stanie. Pomógł też mój brat.

Nie ma sensu jednak już początku wylewać potu litrami, bo do końca budowy będzie potrzebnych jeszcze dużo sił. Tym bardziej, że w  przypadku naszej działki jest to kopanie w glinie. Ile zostało wybrane ręcznie, widać na zdjęciu. Urlop minął mężowi na kopaniu, a hitem urlopu stał się dla niego utwór, jak to stwierdził, o "szuflowaniu", czyli LIMFAO https://youtu.be/KQ6zr6kCPj8 Potem przyjechał pan z koparką i kopanie było w mig załatwione.

Żeby nie robić bałaganu na całej działce i trzymać wykopany materiał w ryzach, skombinowaliśmy sklejkę i zbiliśmy ogrodzenie na górę zebranego czarnoziemu i piachu.

White
White
White
White
White
Dodaj komentarz

Dołącz do Newslettera ARCHON+

Otrzymuj na bieżąco informacje o nowościach projektowych, wyjątkowych wnętrzach, inspirujących realizacjach oraz atrakcyjnych promocjach.

Messenger  Czat z Doradcą
 12 37 21 900

Dzień dobry,

Niestety nie ma nas teraz w biurze. Czy chcesz, abyśmy do Ciebie oddzwonili w wybranym przez Ciebie terminie?