Blog założony przez kasztelanka.
Projekt: Dom w winogronach 5 ver.2. Na blogu 13 wpisów, 85 zdjęć, 14 komentarzy.

Okna, drzwi i dach.

Dach został odeskowany i pokryty papą. Potem czekaliśmy na wyceny od różnych firm wykonujących dachy oraz elektryków, hydraulików i tynkarzy. W międzyczasie zamontowano nam okna oraz drzwi do kotłowni oraz bramę garażową. Wszystko to zamówiliśmy z jednej firmy, co kosztowało nas 15230 zł wraz z montażem, co jest naprawdę dobrą ceną za:

  • białe okna i ogromne drzwi tarasowe z ciepłymi progami firmy Drutex Iglo 5 classic pakiet 3 szybowy,
  • antracytową bramę garażową Hormann z napędem,
  • metalowe drzwi do kotłowni z KMT 55 90P w kolorze antracytowym.

Drzwi wejściowe montował nam Wikęd. Wybraliśmy model 25C Premium Termo z ciepłym progiem. To również drzwi metalowe w kolorze atracytowym, za które zapłaciliśmy 3500 zł.

Wybraliśmy betonową dachówkę Creaton Goteborg Duratop PRO (Euronit Profil S) w kolorze antracytowym. Za pokrycie dachu, montaż dwóch okien dachowych rynien i kominów zapłaciliśmy niecałe 29 tys. zł. W poniedziałek kończą się prace związane z dachem.

Jeśli denerwowało Was przez ten czas sformułowanie „w kolorze antracytowym”, to zapewniam, że pojawi się jeszcze tylko raz, gdzieś w przyszłości, kiedy będziemy montować podbitkę :)

 

White
White
White
White
Dodaj komentarz

Wiôlgô chëcz

Tak mniej więcej się prezentuje dom.
1. Widok od przodu
3. Widok od tyłu.

Nasza wersja jest trochę zmodyfikowana, ponieważ usunęliśmy balkon nad wejściem i z tyłu, mamy też inne wymiary okien - bardziej dostosowane do położenia działki względem stron świata. Będziemy też musieli wykombinować zadaszenie nad drzwiami - jeśli chcecie się podzielić jakimiś pomysłami, to poproszę, bardzo chętnie je zobaczę :)

White
White
White
Dodaj komentarz

Wyszedł całkiem duży dom

Niewiele po zalaniu stropu ekipa zaczęła murować dalsze ściany nośne oraz kominy. Dobrze, że się pojawiłam z rana przed przyjazdem drewna na konstrukcję dachową, bo p. Wiesiek już miał zamiar wyprowadzić kominy wentylacyjne na wysokość zawartą w projekcie – nie powiedzieliśmy, że chcemy tylko „grzybki” (czy jak to się fachowo nazywa). W każdym razie rezygnacja z dwóch kominów na pewno wpłynie na estetykę domu.
Ścianki kolankowe – jak widać na zdjęciach są naprawdę wysokie. Ludzie zazwyczaj kombinują i podwyższają o pustak, ale w tym projekcie to w ogóle nie było potrzebne. I choć jest to dom, który byliśmy zmuszeni wybrać (bo taki był miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego – jeśli kupujecie działkę, to sprawdźcie czy nie musicie spełnić dziwnych wymogów)  – to trzeba obiektywnie przyznać, że jest  to całkiem dobrze zaprojektowany dom.  W pokoju nad garażem ścianka kolankowa wydaje się niska, co podobno jest standardem w większości domów. To duże okno, które nie mieści się w  kadrze, znajduje się w sypialni. Trochę jest to bez sensu, ale architekt nie pozwolił na zmianę tego okna, gdyż stwierdził że „to przesada i nie będzie tam żadnego światła ”.  Tak więc zostaniemy z oknem, które jak dotąd wzbudza bardziej przerażenie niż zachwyt.
W garażu zdemontowano stemple i zamontowano wentylację. Zastanawiam się tylko, czy jest to wykonane poprawnie technologicznie z rury od kanalizacji…
Całe drewno na konstrukcję zamówiliśmy w oparciu o zestawienie w projekcie, nie robiliśmy żadnych zmian, bo element dekoracyjny, który widoczny jest na stronie projektu, nie jest wliczane w zestawienie. Doszliśmy do wniosku, że nie chcemy takich belek, bo ptaki na tym siadają i wiadomo jaki z tym się wiąże problem. Zdjęcia więźby są z dzisiaj, więc na ile mogłam, to pokazałam łączenia prostopadłe dachu. Starałam się też pokazać słupy drewniane, które najpewniej zostawimy widoczne. Na poddaszu są trzy takie słupy - dwa   w pokojach, a jeden w łazience.
Jeśli chodzi o łazienkę, to musimy jak najszybciej określić gdzie będą poprowadzone rury spustowe, bo ekipa zamierza wywiercić otwory w stropie. Propozycje ustawienia mebli są dobrze rozrysowane, ale jednak misa WC tuż pod oknem wzbudza różne uczucia, że tak to nazwę.

W każdym razie dom jest ogromny! 

White
White
White
White
White
White
White
White
White
White
White
White
White
White
White
White
Dodaj komentarz

Reszta stropu

W piątek nasza ekipa zalała 14,5 m3 betonu na drugą część stropu. Wieczorem pojechaliśmy zobaczyć jak to cudo wygląda i niestety widać było dużo małych pęknięć. Majster mówił, że oczywiście beton za szybko schnie i musimy go podlewać, a jak są jakieś rysy, to trzeba wziąć deseczkę i je pozacierać, tak więc w  piątek wieczór ta misja została wykonana. Sobota to był horror, bo temperatura wysoka jak poprzedniego dnia, czyli jakieś 30℃, niebo bez chmur i beton pękający na naszych oczach. Przez pół dnia w odstępach strop był zlewany, choć i tak wszystko zaraz parowało i pękało na nowo.  Nie było innego wyjścia jak rozrobić trochę cementu z wodą i zalepiać, i zlewać, i nie dostać udaru. Wieczorem podlaliśmy strop jeszcze raz, w niedzielę też dwa razy. Ostatecznie wyszło dobrze, może uniknęliśmy katastrofy,  a może ktoś powie, że ta  panika na widok trzaskającego betonu była niepotrzebna, w każdym razie to już za nami.

White
White
White
White
White
White
White
Dodaj komentarz

Schody

Zmiana schodów z zabiegowych na dwubiegowe ze spocznikiem to bardzo dobra decyzja. Cieszę się, że zostały wykonane z dużą precyzją, bo wymiary stopni różnią się w najgorszym przypadku o 0,5 cm. Pierwszy bieg ma 12 stopni o szer. 27,5 cm i wys. 19 cm, 13 stopień - spocznik,  drugi bieg ma 4 stopnie o szer. 27,5 cm i wys. 19 cm. W konstrukcji został uwzględniony zapas na wylewkę w pierwszym stopniu – ok. 15 cm (na parterze będzie ogrzewanie podłogowe), jak i przy spoczniku i ostatnim stopniu na piętrze – należy dodać ok. 10 cm. Wysokość pod schodami znacznie się zmniejszyła, choć w najwyższym punkcie będzie jakieś 180 cm, to nie będzie już o co oprzeć drugich drzwi, dlatego od garażu będą nas oddzielały tylko jedne. 

Z uwagi na zmianę typu schodów musieliśmy wydłużyć bieg, dlatego też stopień na dole będzie wystawał ok. 30 cm za słupem, do czego zrobiłam rysunek poglądowy przy pomocy rzutu interaktywnego dostępnego na stronie Archonu.  Widać na nim, że te 30 cm wydłuża drogę do salonu – coś za coś – my wybraliśmy wygodniejsze schody, a jeśli chodzi o drogę do kanapy...  nie ma to większego znaczenia, bo najważniejszy jest dobry dostęp do lodówki :D  

 

White
White
White
White
White
Dodaj komentarz

Strop

Trzeci raz próbuję dodać wpis, bo poprzednie dwa razy skasowało mi cały tekst. Tak więc szybko, póki jeszcze nic się nie zawiesiło: na zdjęciach trzy dni robocze pracy - (...) 7 m3 betonu nad strop nad garażem i jeden słup (...) schody dwubiegowe zamiast zabiegowych - będzie wystawał jeden stopień.   

White
White
White
White
White
White
White
White
White
White
Dodaj komentarz

Ściany

Budowa od wczoraj urosła, najbardziej w garażu. 

zdj. 1: garaż od strony frontowej; z przodu leżą gotowe nadproża,
zdj. 2: garaż; okno jak w projekcie 180|100, za kominem będzie ścianka działowa,
zdj. 3: komin w garażu; u góry wejście do przyłączenia pieca, my zdecydowaliśmy się na gazowy, 
zdj. 4: przekrój komina,obok leży wełna do uszczelniania,
zdj. 5: wyjście z garażu na korytarz; po lewej stronie będą schody, po prawej wejście do łazienki,
zdj. 6: wejście do łazienki,
zdj. 7: widok na korytarz do garażu; po prawej stronie będą schody,
zdj. 8: komin w salonie   

 

White
White
White
White
White
White
White
White
White
Dodaj komentarz

Ściany i zmiany

Dziś rozpoczęto murowanie ścian nośnych, z tego względu trzeba było z samego rana uprzedzić naszą ekipę o zmianach, które miał nanieść architekt, i które także dziś miały być odebrane.

Mamy działkę z wjazdem od strony południowo-zachodniej, więc nie będziemy mieli zbyt wiele słońca popołudniu w salonie. Zrezygnowaliśmy z pierwszych drzwi tarasowych w zamian za okno 140|140; w wykuszu chcemy mieć wyjście na ogród, dlatego zamiast okna będą duże drzwi  tarasowe 220|230; w kuchni będzie tylko jedno okno od strony wejścia, powiększone do wymiaru 140|140. 

Poprawiony projekt ekipa otrzymała tuż przed 14:00 i do tego czasu stały już prawie wszystkie ściany, oprócz części od salonu i kuchni. Budujemy z bloczków na pióro wpust od Prefabet Osława Dąbrowa, wym.:  590 x 240 x 240, gęstość: 580,  przenikanie ciepła ≥ 0,17. Ściany działowe  H+H 590 x 120 x 240, gęstość 500. Zaprawa cienkowarstwowa ZC-1 franspol. 

zdj. 2: strona tarasu i wyjście z garażu, widać zarys jednego zamiast dwóch drzwi tarasowych
zdj. 3: salon -  w tym rogu będzie kominek
zdj. 4: papa → zaprawa cementowa → bloczek → zaprawa cienkowarstwowa  → + sznurek do zachowania poziomu
zdj. 5: wykusz; w głębi część kuchni oraz drzwi wejściowych
zdj. 6:  kuchnia; w tej ścianie wg planu miało być okno
zdj. 7: wejście
zdj. 8: garaż od frontu, trzeba było wyciąć w fundamentach zapomniany otwór na drzwi :D
zdj. 9: strona frontowa


 

White
White
White
White
White
White
White
White
White
Dodaj komentarz

Chudziak

Na 7:00 zamówiliśmy beton, i rzeczywiście przyjechała pompa o  7:15, a zaraz po niej beton, więc wszystko było na czas :) Tego samego dnia wieczorem przyjechaliśmy popatrzeć jak się prezentuje chudziak, ale niewiele zobaczyliśmy, bo zasłaniały go bloczki, które miały być dostarczone następnego dnia. Aż dziwne, że się palety nie zatopiły... Niestety chudziak popękał, a w wykuszu mamy ślad stopy.  Tę sprawę omówimy z dostawcą.  

 

White
White
White
White
White
Dodaj komentarz

Wychodzimy z dołka

Zamówiliśmy koparkę i piasek do zasypania fundamentów. W "prezencie" mamy też rozłożony piasek pod przyszłym tarasem i wjazdem do garażu (na całą szerokość domu :P). Na czwartym zdjęciu widać, że jeszcze musimy sporo podsypać, ale to raczej działanie na przyszły rok. 

White
White
White
White
White
Dodaj komentarz

Jeszcze ciepłe

Kto by się mógł spodziewać, że będzie problem z dostaniem bloczków na już do wymurowania ścian fundamentowych... Majster niezadowolony, że trzeba czekać na materiał, który dowieziono nam w części i z opóźnieniem pięciogodzinnym. Tu także absolutnie nie można narzekać, ponieważ bloczki wyglądały jakby trafiły jeszcze ciepłe prosto z fabryki.

Część ścian została wymurowana, następnego dnia skończono murować i zabezpieczać dysperbitem. My musieliśmy przygotować zamówienie na piasek, koparkę i beton - już do kończenia tego etapu budowy.

 

White
White
White
White
White
Dodaj komentarz

Przyspieszenie

Tak jak do tej pory się dłużyło, tak teraz majster zarządził, że przychodzi do nas miesiąc szybciej, niż się umawialiśmy.  Dla ekipy przygotowaliśmy baniaki z wodą oraz WC. Szybko też zamówiliśmy koparkę, żeby pomogła wykopać ławy. Geodeta wyznaczył budynek i okazało się, że nasza prosta działka wcale nie jest taka prosta i ok. metr będzie trzeba dosypać od strony garażu, co widać na zdjęciu. Na wariata załatwiliśmy zbrojenie, cement i piasek. Ławy zostały ładnie przygotowane, żeby następnego dnia zalać je betonem. To wszystko stało się w ciągu dwóch dni. 

Cudem udało się zamówić beton, bo w okolicy nigdzie go nie ma.  Pompogruszka zamówiona na godzinę 14:00 przyjechała o 14:20 i zalała 3 m3 zamiast 19 m3 - oczywiście należy podkreślić ogromne szczęście (limit pecha uważam za wykorzystany na samym starcie), ponieważ w rozmowie z kierowcą prawa ręka majstra stwierdziła coś w rodzaju: "Panie, ja się spodziewałem, że jak jest na 14:00, to wy przyjedziecie o 17:00, bo tak jest zawsze".  A więc pamiętajcie, że trzygodzinna obsuwa w dostawie betonu to nie żadna tragedia, tylko naturalna kolej rzeczy i trzeba się cieszyć, że ten beton jest :)

Żeby wszystko zalać musiały przyjechać jeszcze dwie ciężarówki, a jeśli chodzi o naszą ekipę, to wszystko odbywało się jak należy. 

White
White
White
White
White
Dodaj komentarz

Limit pecha wykorzystany

Jak to się zaczęło? Większość ludzi mówi o problemach w trakcie budowy, istnieje nawet stereotyp, że "trzeba mieć dwa razy więcej na budowę, niż się myśli, że trzeba mieć". My trudności mieliśmy już przed kupnem działki. Potem przy wyborze projektu okazało się, że nie uwzględniliśmy dość interesującego zapisu w przestrzennym planie zagospodarowania, który określał, jaki budynek można postawić. Wybraliśmy wspaniały projekt Archonu Dom w żurawkach 4 (T) - wszystko w nim było idealne, byłby już w trakcie budowy, gdyby nie jeden zasadniczy mankament - główna kalenica nie jest skierowana prostopadle do drogi. Tym oto zapisem zostaliśmy zmuszeni do wybudowania Domu w winogronach 5 lustrzane odbicie, który spełnia zapisy  miejscowego planu zagospodarowania i przeszedł adaptację, a więc przyczynił się do uzyskania upragnionego pozwolenia na budowę.

Żeby nie było za mało dramatyzmu (bo przecież musimy realizować projekt, którego w ogóle nie braliśmy pod uwagę - :( nie ma w nim, np. spiżarni, ma schody zabiegowe zamiast wygodnego spocznika, nie ma pomieszczenia gospodarczego...), to jeszcze okazało się, że aby uzyskać pozwolenie na budowę musimy opłacić badania archeologiczne. To było jak wyszukane przedstawienie teatralne, szkoda jednak, że takie drogie, bo trzeba było opłacić grupę archeologów i zamówić dla nich koparkę. Ta impreza opóźniła też uzyskanie pozwolenia na budowę domu. 

Było też kilka trudności z adaptacją, których nie będę szczegółowo opisywać, w każdym razie natenczas może się wydawać, że limit pecha został wyczerpany do momentu rozpoczęcia budowy ;) 

Na zdjęciach badanie archeologiczne oraz wykop, który został po tymże widowisku.

White
White
Dodaj komentarz

Dołącz do Newslettera ARCHON+

Otrzymuj na bieżąco informacje o nowościach projektowych, wyjątkowych wnętrzach, inspirujących realizacjach oraz atrakcyjnych promocjach.

Messenger  Czat z Doradcą
 12 37 21 900

Dzień dobry,

Czy chcesz, abyśmy oddzwonili do Ciebie za darmo w 28 sekund?